Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Terminali płatniczych przybywa. Polubiły je usługi i handel

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Liczbie urządzeń do przyjmowania płatności kartami pomogły obniżki prowizji od transakcji dokonywanych plastikami

Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że pod koniec czerwca tego roku funkcjonowało prawie 312 tys. terminali POS, dzięki którym klienci mogą płacić kartami w sklepach oraz punktach usługowych. Od kwietnia do czerwca przybyło ponad 13 tys. takich urządzeń, a to najwyższy kwartalny wzrost od kilku lat.

- Przyspieszenie widzimy również w prowadzonych przez nas statystykach. To efekt między innymi nowych urządzeń zainstalowanych u naszych dotychczasowych dużych klientów, takich jak sieci handlowe, które się rozwijają, otwierają nowe placówki i instalują w nich nasze terminale - uważa Joanna Seklecka, wiceprezes eService, jednego z największych agentów rozliczeniowych na rynku.

Zdaniem Janusza Diemko, prezesa innego przedstawiciela branży, firmy First Data Polska, wzrost liczby terminali to efekt obniżki prowizji interchange, która miała miejsce w styczniu tego roku, oraz planowanych kolejnych redukcji w roku przyszłym. - Spodziewaliśmy się, że wiadomość o obniżeniu stawek interchange będzie pozytywnym impulsem dla rynku i większa liczba punktów handlowo-usługowych zacznie korzystać z płatności bezgotówkowych. Do tej pory były one dla nich nieopłacalne z powodu zbyt wysokich opłat - uważa Janusz Diemko. Z początkiem tego roku organizacje płatnicze, czyli MasterCard i Visa, obniżyły prowizje ze średniego poziomu 1,6 proc. do 0,8-1,3 proc., w zależności od rodzaju i kwoty transakcji.

Eksperci uważają też, że na przyrost terminali wpływ ma upowszechnienie się technologii zbliżeniowej umożliwiającej płacenie bez autoryzacji transakcji kodem PIN. To znacznie skraca czas transakcji i przyczynia się do rozwoju urządzeń samoobsługowych przyjmujących płatności kartą, takich jak parkometry czy automaty z napojami.

Z kolei Robert Łaniewski, prezes Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego, twierdzi, że terminali przybyło przede wszystkim dzięki medialnej dyskusji na temat przeprowadzonych i planowanych obniżek prowizji na rynku kart. - Debata na ten temat uświadomiła wielu przedsiębiorcom, że spadek kosztów obrotu bezgotówkowego jest nieunikniony, a rozpoczęcie akceptacji kart konieczne - uważa Łaniewski.

Jego zdaniem przyrost liczby terminali mógłby być większy, gdyby do większej liczby przedsiębiorców dotarła informacja, że ceny już spadły. - Po styczniowej redukcji interchange najwyżej połowa podmiotów z segmentu małych i średnich firm dostała od agentów nowe stawki prowizji. Reszta wciąż płaci tyle co wcześniej, a inni nie chcą rozpoczynać akceptacji, bo nie wiedzą, że już teraz mogą płacić mniej za obsługę kart - mówi prezes FROB.

Tymczasem przedstawicielka eService uważa, że tegoroczna obniżka prowizji i jej przeniesienie na ofertę cenową dla sklepów tylko w nieznacznym stopniu zredukowały barierę akceptacji kart. Całkowicie zniesie ją dopiero redukcja zawarta w ustawie nakładającej limit na interchange, która ma zacząć obowiązywać w połowie przyszłego roku.

- Wówczas koszt obsługi kart będzie porównywalny z kosztem obsługi gotówki. Pod warunkiem jednak, że organizacje płatnicze nie będą rekompensować redukcji tej prowizji podniesieniem innych opłat bądź wprowadzaniem nowych - podkreśla Joanna Seklecka. Odpowiednia nowelizacja ustawy o usługach płatniczych została już przyjęta przez parlament i czeka na podpis prezydenta. Zgodnie z nią od lipca 2014 roku prowizja interchange ma spaść do 0,5 proc.

@RY1@i02/2013/192/i02.2013.192.00000080d.803.jpg@RY2@

Liczba podmiotów akceptujących karty

Jacek Uryniuk

jacek.uryniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.