Pan z okienka. Dachowego
HISTORIA SUKCESU Ryszard Florek rozświetla poddasza domów w 47 krajach na świecie. Jego Fakro od 20 lat depcze po piętach Veluxowi i cierpliwie wyczekuje chwili, kiedy duński konkurent się przewróci
"Proszę zobaczyć, jakie są wytrzymałe" - mówi Ryszard Florek, chwytając szybę i wyginając ją tak mocno, że pęknięcie wydaje się nieuniknione. Ale ku zaskoczeniu wszystkich materiał wytrzymuje, a pod wypielęgnowanym wąsem sześćdziesięcioletniego Florka pojawia się szelmowski uśmiech. Lubi zaskakiwać. Szczególnie że swoją fabrykę okien dachowych w Nowym Sączu zna jak własną kieszeń, a o procesie produkcji mógłby opowiadać godzinami. Fascynują go nie tylko szyby, lecz także zawiasy, ramy, kołnierze, wypełnienia, wygłuszenia, wzmocnienia. Jednym słowem - wszystko, z czego składa się okno. W czasach, gdy firmami zarządzają finansiści, taka więź między produktem a szefem zakładu jest prawdziwą rzadkością.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.