Nie lubi się kłaniać obcym
Andrzej Stokłosa nigdy nie chciał być i nie był malowanym prezesem. Sprzeciwił się dyktatowi centrali Fiata i nie dał wejść sobie na głowę Ukraińcom. Za niezależność wszyscy go cenią
Tym razem Andrzej Stokłosa musi stawić czoła państwowej agendzie, która realizując plan konsolidacji sektora, może przy okazji wyrzucić go za burtę. W Stoczni Gdańsk, ale też w ukraińskim ISD, które kontroluje 75 proc. akcji stoczni, obawiają się, że przygotowany w Agencji Rozwoju Przemysłu plan konsolidacji sektora stoczniowego nie uwzględni gdańskiej firmy. Wtedy kilkuletnia przygoda Stokłosy ze stocznią zakończy się wielką porażką, choć on sam nie zwykł przegrywać.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.