Urwany film. Wypożyczalnie przegrały z internetem
Jeszcze niedawno stały tu kolejki, teraz lokale są do wynajęcia
Z rynku zniknęła największa sieć wypożyczalni filmów - Beverly Hills. Nie była jednak ani pierwsza, ani nie będzie ostatnia. Od początku tego roku zamknięto kilkadziesiąt stacjonarnych przedsiębiorstw, głównie tych małych, działających w dużych miejscowościach. - Wszyscy odwlekamy śmierć w czasie, liczba klientów spada w zasadzie z dnia na dzień. Jeszcze kilka lat temu wypożyczałem nawet po 200 filmów dziennie, dziś maksymalnie 20-30 - mówi właściciel jednej z małych warszawskich wypożyczalni. Umierająca branża za swój los obwinia internet, serwisy VoD oraz piractwo.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.