Kupowanie jest passe
Kryzys sprawił, że przestaje nam zależeć na posiadaniu. Do głosu doszła shareconomy, czyli gospodarka dzielenia się. Rzeczami, technologiami, a nawet umiejętościami
Nie potrzebujemy drogiej wiertarki, musimy tylko wywiercić dziury. Po co mi samochód, skoro będę go tylko wykorzystywać do jazdy do pracy? Do takich wniosków dochodzi coraz więcej z nas, bo mamy dość wydawania fortun. I choć nie zdajemy sobie nawet z tego sprawy, stajemy się uczestnikami shareconomy, gospodarki dzielenia się. Zamiast kupować nowe rzeczy, pożyczamy je. A sami dzielimy się tym, czego mamy w nadmiarze. Shareconomy podbija świat.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.