Dostawczak - towar pierwszej potrzeby
Dwadzieścia lat temu musiały spełniać jedno kryterium - mieścić jak najwięcej towaru. Dzisiaj oczekiwania wobec nich są identyczne jak wobec aut osobowych: wysoki komfort, bezpieczeństwo i dobre osiągi
Kto pamięta czasy PRL-u, wie, że pojęcie samochodu dostawczego ograniczało się wówczas do zaledwie trzech modeli: żuka, nysy oraz tarpana. Dzisiaj już nikt ich nie pamięta, a przedsiębiorcy potrzebujący w swojej działalności podobnych aut mogą przebierać jak w ulęgałkach - aż 21 marek oferuje łącznie niemal 60 modeli pojazdów dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej 3,5 tony (z towarem, paliwem i kierowcą). I to nie licząc różnych rodzajów ich zabudowy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.