Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Wszystkie kłopoty Netii. Przychody nadal spadają

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zwolnienia grupowe to jeszcze nie koniec problemów telekomu

Netia redukuje zatrudnienie i obniża koszty. Zdaniem analityków przez najbliższych kilka kwartałów będziemy obserwować wyścig malejących przychodów z cięciem kosztów. - Szacujemy, że w przyszłym roku przychody Netii spadną o 100 mln zł. Jeśli operator chce zachować dotychczasowe marże, musi ciąć wydatki - mówi Włodzimierz Giller z PKO BP.

Pod koniec ubiegłego tygodnia zarząd spółki ogłosił, że w pierwszym półroczu 2015 r., w ramach programu restrukturyzacyjnego Lajt 2.0, Netia zwolni ok. 400 osób. Ma to przynieść roczne oszczędności w wysokości 50 mln zł. Drugie tyle telekom zaoszczędzi na zrealizowanym już pierwszym etapie restrukturyzacji, w trakcie którego obcięto 200 etatów. Na początku listopada operator uzyskał też 145 mln zł od Orange, z którym zawarł ugodę kończącą wieloletni spór dotyczący nadużywania przez TP SA (poprzedniczkę Orange) pozycji dominującej.

Na jak długo te pieniądze wystarczą? - Zależy, jak szybko będzie maleć liczba korzystających z telefonów stacjonarnych. Uważamy, że abonentów przestanie gwałtownie ubywać na poziomie 4 mln łączy. To oznacza spadki przychodów telekomów z tego tytułu jeszcze przez co najmniej dwa lata - ocenia Giller. Według Urzędu Komunikacji Elektronicznej w 2013 r. z telefonów stacjonarnych korzystało 6,8 mln abonentów, o 7,6 proc. mniej niż rok wcześniej.

- Spółka prowadzi główną działalność na rynku, który jest w fazie schyłkowej. Trzeba znaleźć sposób, aby odpowiednio wykorzystać aktywa Netii, czyli sieć szkieletową oraz bazę klientów - uważa Giller. I dodaje, że fakt, iż operator dostarcza klientom także internet oraz telewizję, do pewnego stopnia rozwiązuje ten problem. Ale konkurencja na rynku dostawców telewizji też jest coraz większa, zwłaszcza w dużych miastach. Wyniki za ostatnie kwartały pokazują, że spada liczba abonentów Netii korzystających z usług internetowych.

Zwolnienia w Netii mają wygenerować oszczędności, które sfinansują ekspansję telekomu na nowych, obiecujących obszarach. Problem w tym, że analitycy nie widzą takich możliwości rozwoju. - Zapomnijmy o tym, że spółka zwiększy przychody i będzie się rozwijać. Musi kreować wartość dla akcjonariuszy. W przypadku Netii oznacza to wypłatę dywidendy z gotówki. I tak się dzieje - podkreśla Giller. Sytuacji nie poprawi zapowiadane od jakiegoś czasu kupno od PKP właściciela sieci światłowodowej TK Telekom. - Netia jest zainteresowana, bo efekty synergii mogą być duże w postaci zwiększonej sprzedaży i EBIDTA. Efekt byłby jednak jednoroczny, a potem utrzymywałby się trend spadkowy - prognozuje analityk. Jego zdaniem sieć Netii stanie się częścią jakiegoś większego biznesu, bo spółka poszukuje inwestora. Teraz zarząd gra na czas. Chodzi o to, aby nie sprzedać się za tanio.

Piotr Dziubak

piotr.dziubak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.