Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

II starcie: Guy mówi "nie" Góralowi

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

UOKiK aprobuje, aby doszło do przejęcia Sygnity przez Asseco. O rok przedłużył zgodę na koncentrację. Janusz R. Guy twierdzi, że przejęcia trzeba było próbować w zeszłym roku, gdy akcje były tańsze, a spółka walczyła z kryzysem

- Strategią Grupy Asseco jest rozwój organiczny oraz przez akwizycje. Formalne przedłużenie decyzji urzędu antymonopolowego ma na celu utrzymanie różnych opcji rozwoju. Rozważamy akwizycje na różnych rynkach na świecie i chcemy mieć również otwarte możliwości na rynku krajowym - mówi DGP Adam Góral, prezes zarządu Asseco Poland.

Prezes Sygnity Janusz R. Guy uważa, że obecnie to jest wiadomość szkodliwa dla rynku, ponieważ Asseco i Sygnity działają na rynku zamówień publicznych. Teraz muszą uspokajać klientów, że realizowane lub planowane projekty nie są zagrożone i nie będą przejęte przez konkurencyjną firmę. - Normalnie kto by zwrócił uwagę na informację, że UOKiK przedłużył o rok możliwość ogłoszenia wezwania, skoro przez dwa lata nic się w tej kwestii nie zadziało? - tłumaczy Guy. - Nikt nie spytał, co oznaczałaby taka transakcja? Nikt też nie spytał się naszych akcjonariuszy, co oni na to. Ja spytałem i muszę powiedzieć, że po rozmowie z nimi jestem spokojny - dodaje.

Sygnity jest w tej chwili w znacznie lepszej sytuacji niż przed rokiem, a zawdzięcza to także działaniom nowego prezesa, którego wielu uważa za specjalistę od uzdrawiania przedsiębiorstw. - W przeszłości zdarzało mi się już wyciągać z kłopotów różne firmy, ale to nie znaczy, że się w tym specjalizuję. Dla mnie duże znaczenie ma fakt, że w tym procesie zawsze chodzi o miejsca pracy, o ludzi - tłumaczy Guy.

W 2012 r., gdy przejął stery w Sygnity, spółka znajdowała się w bardzo złej sytuacji, i to mimo że była jedną z najbardziej prestiżowych firm sektora IT w Polsce. Powstała jako jedna z pierwszych firm IT na polskim rynku, jako pierwsza z tego sektora zadebiutowała na GPW, miała dobrą pozycję, a zespół realizował znaczące projekty - w sumie ponad 8 tys do dziś. Computerland, który przekształcił się w Sygnity, brał udział w transformacji ustrojowej i gospodarczej - choćby informatyzując centralne urzędy państwowe. Były więc i nadal są mocne podstawy do rozwoju i osiągnięcia sukcesu. - Z drugiej strony w 2007 r. nastąpiła nieudana fuzja Computerlandu z Emaxem, która przełożyła się na fatalny wizerunek na rynku kapitałowym. Spółka na wzrostowym rynku IT nie przynosiła w ogóle zysku, a z miliardowego kapitału zostało ledwie 0,5 mld - wspomina Guy.

- Teraz przede wszystkim chciałbym się wywiązać ze zobowiązań planu strategicznego. Zakłada on, że wraz z jego wykonaniem nastąpi odbudowa wizerunku Sygnity na rynku kapitałowym. To trzeba dokończyć - przed nami ostatni rok finansowy przyjętej dwa lata temu strategii - zapowiada. - Jestem zadowolony, ponieważ w wielu aspektach już wyprzedzamy pierwotne założenia - ocenia prezes Sygnity.

Janusz Guy studiował na wielu prestiżowych uniwersytetach w Stanach Zjednoczonych. Ma dyplom MBA Uniwersytetu Stanowego Georgia State w Atlancie oraz magistra inżyniera architektury i budownictwa Uniwersytetu Moskiewskiego w Rosji. Był prezesem giełdowych spółek - Biotonu oraz Polfy Kutno, a także wiceprezesem Ivax Pharmaceuticals. Zajmował kierownicze stanowiska w globalnych strukturach Coca-Coli. Był dyrektorem generalnym w firmach Benckiser i Diageo. Pracował również jako dyrektor zarządzający w The Carlyle Group, jednej z największych na świecie firm segmentu private equity.

- Znam go od lat - ponad 20 lat temu razem wprowadzaliśmy do Polski koncern Coca-Cola, ostatnio współpracowaliśmy w ramach globalnego funduszu Carlyle. Na początku ubiegłej dekady udało mi się pozyskać go na funkcję prezesa Polfy Kutno - wspomina Ryszard Wojtkowski, prezes Resource Partners. Dodaje, że początkowo rynek sceptycznie odnosił się do braku doświadczeń farmaceutycznych Guya, ale ten szybko na nowo zdefiniował biznes i poprawił wyniki. W rezultacie firma dziesięciokrotnie zyskała na wartości. - Już po wyjściu mojego funduszu spektakularnie uratował się przed próbą wrogiego przejęcia - przypomina Wojtkowski. Jego zdaniem główne zalety Guya to otwartość na nowe wyzwania, krytyczne podejście do zastanego modelu biznesu, szybkość reakcji i tworzenie skutecznych zespołów współpracowników.

Bożena Chmielarczyk, prezes Eniro, uważa, że Janusz Guy jest utalentowanym liderem z ogromną wiedzą, doświadczeniem i biznesową intuicją. - Ponieważ swoją wizję rozwoju firmy zawsze formułuje z odwagą, strategicznym know-how, łamiąc utarte schematy biznesowego myślenia, a też w aktywnej współpracy ze swoim zespołem, to pracownicy z zaangażowaniem podążają wyznaczoną przez Janusza drogą - mówi.

Janusz Guy ma podwójne obywatelstwo, amerykańskie i polskie, więc jak sam mówi, musi dzielić czas między obie ojczyzny, ale za najlepsze miejsce do życia na Ziemi i tak uważa Włochy, gdzie mieszkał kilka lat. - Lubię morze i zieleń palm. Fascynuje mnie tamtejsza kultura. Pod względem pogody, ludzi i jedzenia nie ma dla mnie lepszego kraju - ciągnie rozmarzony.

Ma opinię szefa, który niejedną firmę wyciągnął z dużych kłopotów

@RY1@i02/2014/145/i02.2014.145.00000160a.803.jpg@RY2@

WOJCIECH GÓRSKI

Janusz R. Guy, prezes Sygnity

Piotr Dziubak

piotr.dziubak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.