Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Mercedes promuje zakup Klasy B na specjalnych warunkach

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Paweł Miszkowski, Dyrektor Mercedes-Benz Cars: Promocyjną ofertą chcemy przekonać Klientów, że samochód nie musi być ich własnością. Korzystniej jest go leasingować i wymieniać na nowy.

- Każdy, kto był na Zachodzie, widział na ulicy wiele nowych samochodów. To znak dobrobytu. Ale powstaje pytanie, czy Ci ludzie chcą zainwestować 30-150 tys. euro oszczędności na zakup auta? Oczywiście, że nie. Formą posiadania i użytkowania nowego samochodu nie jest kupowanie go za gotówkę. To jest nieopłacalne - przekonuje Paweł Miszkowski. Najkorzystniejszą formą posiadania pojazdu jest leasing, ale nie taki, w którym Klient po okresie umowy odkupuje go za 1 proc. czy 5 proc. wartości, bo efekt jest taki, że jeździ starym autem. Rozwiązaniem jest Lease&Drive - wyleasinguj, a po umowie oddaj i weź nowy - tłumaczy.

- Pierwsi wystartowaliśmy z takim rozwiązaniem na rynku. Ale już widzimy, że konkurencja za nami podąża. To nas cieszy, że zauważyła, iż jest to narzędzie sprzedawania nowych aut. Myślę, że im więcej nas w branży będzie stosowało tę metodę, tym większa szansa, że niedługo będzie wyjeżdżało z salonów nie 300 tys. nowych aut rocznie, a 500 tys. - uważa Paweł Miszkowski.

Zdaję sobie sprawę z tego, że trzeba czasu i przekonujących argumentów do tego, by Klienci przeszli mentalnie od kupowania do użytkowania. Dlatego, aby przekonać przedsiębiorców, że lepiej jeździć nowym niż starym autem, Mercedes-Benz wprowadził specjalną promocyjną ofertę - Trade-In 5000. Wystarczy, że Klient przyjedzie do salonu swoim używanym autem, które jest jego własnością i zostawi je w rozliczeniu. Dealer dopłaci mu 5 tys. zł do aktualnej ceny rynkowej pozostawianego samochodu. - Przygotowując ten program, myśleliśmy o tym, by wprowadzić ograniczenia dotyczące wieku czy marki przyjmowanego w rozliczeniu pojazdu. Ostatecznie się na to nie zdecydowaliśmy. Chcemy, by Klienci skorzystali na tym, że w końcu w Polsce umożliwiono przedsiębiorcom odliczenie 50 proc. VAT od nowego samochodu, a odliczenie to może być nawet znacznie większe, jeżeli przedsiębiorca sprzeda nam w rozliczeniu swoje używane auto.

W konsekwencji Klient nowe auto otrzyma tańsze o kwotę oddanego samochodu, powiększoną o 5 tys. zł. To nie wszystkie przywileje wynikające ze skorzystania z Trade-In 5000. Mercedes zapewnia, że Klientowi, który zdecyduje się na nowe auto, zapłaci pierwszą ratę leasingu w standardowej ofercie Mercedes-Benz Leasing.

Na razie oferta Mercedes-Benz dostępna jest wyłącznie dla aut Klasy B. - Ten model jest często jedynym samochodem Mercedesa w rodzinie. Wybierają go ludzie, którzy działają racjonalnie. Oczekują konkretnych rozwiązań - chcą wyżej siedzieć, móc korzystać z prestiżowego samochodu na co dzień, ale także mieć możliwość spakowania czteroosobowej rodziny i pojechania z nią na wakacje. I choć inne nasze modele możemy nazywać legendami czy ikonami, to właśnie Klasa B jest rozwiązaniem dla klasy średniej plus, na przykład przedsiębiorców z rodzinami 2+2. Jest skierowana do najszerszego grona odbiorców - opowiada Paweł Miszkowski.

Tym bardziej że Klasa B nie jest autem sztampowym. Można je skonfigurować pod swoje potrzeby - od wielkości silnika, po kolor tapicerki. Wiele zależy od zasobności portfela, bo auto kosztuje od nieco ponad 100 tys. zł do 150 tys. zł w najdroższej opcji.

Trade-In 5000 Mercedes-Benz jest rekomendowany przede wszystkim Klientom, którzy chcą skorzystać z Lease&Drive. Jest to forma leasingu, w której Klient wpłaca 10 proc. wartości auta, ma stałe raty przez cały okres trwania umowy, a po jej upływie może pojazd nabyć za z góry ustaloną cenę lub zwrócić do dealera i wziąć z salonu nowy. - Będziemy się starali przekonać każdego Klienta, aby używanego Mercedesa po zakończeniu leasingu zamienił na nowe auto. Ale oczywiście zrozumiemy, jeżeli tak polubi swój samochód, że postanowi kupić go za gotówkę i nadal użytkować jako właściciel. Szanujemy decyzję każdego Klienta - twierdzi dyrektor firmy. Oczywiście rozumiemy także przedsiębiorców, którzy zamiast umowy Lease&Drive będą chcieli skorzystać z tradycyjnego leasingu z niską wartością końcową kończącego się nabyciem pojazdu. Dla nich mamy specjalną ofertę Leasing 100,9 proc. W przypadku Leasingu 100,9 proc. Klient dokonuje 15-proc. wpłaty wstępnej liczonej od wartości pojazdu. Całkowity koszt procentowy umowy wyniesie 100,9 proc., a wartość końcowa 1 proc. - Dla Klientów, którzy nie korzystali z leasingu, może to być dosyć skomplikowane. Dlatego wyjaśniam - wartość końcowa 1 proc. oznacza, że po zakończeniu umowy przedsiębiorca odkupi od nas auto za 1 proc. jego wartości. Czyli w sumie - np. w gotówce wnosi razem z wpłatą wstępną 16 proc. ceny samochodu. Pozostałą część ma rozłożoną na raty, łącznie zapłaci o 0,9 proc. więcej od wartości Mercedesa - tłumaczy Paweł Miszkowski. Jest to bardzo dobra oferta dla przedsiębiorców. Dla przykładu standardowe oprocentowanie raty leasingu w innych firmach waha się pomiędzy 5 a 8 proc. w skali roku, a przy kampaniach promocyjnych oprocentowanie schodzi w okolice 2 proc.

Z Trade-In 5000 mogą również skorzystać Klienci indywidualni, którzy chcą wyjechać z salonu Klasą B. Różnicę pomiędzy wartością swojego auta pomniejszoną o 5 tys. zł a ceną nowego samochodu mogą zapłacić gotówką bądź zdecydować się na ofertę Mercedesa kredytu 50/50. 50 proc. wyłożyć przy zawieraniu umowy i drugie tyle po roku. Oprocentowanie kredytu wynosi 0 proc., z tym że należy uiścić 200 zł opłaty za ustanowienie zastawu rejestrowego.

Na tę ofertę decydują się przede wszystkim osoby fizyczne. Dla przedsiębiorców jest mniej korzystna niż leasing ze względu na ograniczoną możliwość dokonywania odpisów amortyzacyjnych.

To, czy Klient wybierze Lease&Drive, Leasing 100,9%, czy kredyt 50/50 zależy od jego strategii. Jeśli chce mieć cały czas nowy park samochodowy, wybierze pierwszą z ofert, jeśli chce być właścicielem, drugą lub trzecią. - Jeśli chcemy mieć niższe raty i niższy koszt używania, bo finansujemy tylko ubytek wartości pojazdu, to powinniśmy wybrać Lease&Drive. Leasing 100,9% to inna forma finansowania, tyle że korzystniejsza dla przedsiębiorców z podatkowego punktu widzenia, bo kredytobiorca wlicza w koszty uzyskania przychodu ograniczoną ustawowo amortyzację, a leasingobiorca całe raty leasingowe. Jednak cały czas podkreślam, że warto zdecydować się na pierwszą opcję i co trzy, cztery lata jeździć nowym Mercedesem - przekonuje Paweł Miszkowski.

Opracowała Beata Tomaszkiewicz

@RY1@i02/2014/140/i02.2014.140.13000030d.101.gif@RY2@

@RY1@i02/2014/140/i02.2014.140.13000030d.804.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.