W polski transport drogowy uderzy teraz Loi Macron
Francuzi idą śladem Niemiec i wprowadzają własny mechanizm protekcjonistyczny. Wymogi zachodniej płacy minimalnej oznaczają dla polskich firm w przewozach międzynarodowych lawinowy wzrost kosztów
W mijającym roku przedsiębiorcom z polskiej branży transportu drogowego napsuł krwi MiLoG, czyli niemiecka ustawa o minimalnym wynagrodzeniu. Zwiększyła ona koszty polskich firm jeżdżących z transportami do Niemiec, narzucając stawkę minimalną 8,5 euro za godzinę pracy kierowcy. Stało się to pod groźbą surowych kar - nawet do pół miliona euro - za niezgłoszenie pracowników albo nieopłacenie wymaganych stawek. A to nie koniec. W 2016 r. swoje trzy grosze - a właściwie eurocenty - dorzucą Francuzi, którzy pracują nad Loi Macron, czyli ustawą o rozwoju, działalności i równych szansach gospodarczych. Została ona opublikowana w sierpniu, teraz trwają prace nad przepisami wykonawczymi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.