Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Chwiejąca się potęga na kołach

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Sektor transportowy i logistyka odpowiadają za 7 proc. wartości dodanej wypracowywanej w Polsce.Teraz stanęły nad przepaścią

Firmy przewozowe z Polski kontrolują jedną czwartą rynku Unii Europejskiej, a pod względem skali przewozów w transporcie międzynarodowym są liderem w UE - wynika z danych Eurostatu. Niestety nad tą prężną gałęzią gospodarki zbierają się ciemne chmury z powodu wprowadzanych w kolejnych krajach przepisów o płacy minimalnej, które obowiązują każdego kierowcę przekraczającego granicę - nawet wtedy, kiedy tylko przejeżdża przez ten kraj transferem.

W Niemczech od 1 stycznia obowiązuje stawka minimalna 8,5 euro za godzinę pracy (to efekt przyjętej w sierpniu 2014 r. ustawy o płacy minimalnej - MiLoG). Śladem Niemiec poszła Norwegia, która od 1 lipca też wprowadziła płacę minimalną: za godzinę jest o 10 euro wyższa niż w Niemczech i prawie siedem razy większa niż w Polsce.

Za nieprzestrzeganie przepisów przewoźnikom grożą dotkliwe kary, np. w Niemczech od 30 tys. do 500 tys. euro. W ramach solidarnej odpowiedzialności kara może zostać nałożona także na niemieckich kontrahentów, co jest zachętą do zrywania kontraktów, jeśli polskie firmy się nie dostosują. Według Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska koszty transportów na Zachód wzrosną średnio o 9 proc. Średnia zyskowność netto tej branży jest na poziomie 2-2,5 proc.

Część przewoźników przyznaje, że z powodu MiLoG i analogicznych przepisów w innych krajach zastanawia się nad ekonomicznym sensem prowadzenia działalności w ruchu międzynarodowym. To cios w polski biznes transportowy, który na unijnym rynku wyrósł na potęgę. Kryzys pogłębia embargo na Wschodzie, z powodu którego skurczył się rynek dla przewoźników działających na tamtych kierunkach. Niektórzy przerzucili się z transportami na Zachód, co zwiększyło konkurencję i spowodowało obniżenie stawek. To w połączeniu z obciążeniem finansowym, które generuje MiLoG, może być dla mniejszych firm gwoździem do trumny.

Problem dotyczy istotnej części polskiej gospodarki. Sektor transportowy i logistyka odpowiadają za 7 proc. wartości dodanej wypracowywanej w naszym kraju. Od 2004 r. do dziś liczba firm polskich wożących towary w transporcie międzynarodowym wzrosła (z prawie 12 tys. do 30 tys.), a liczba pojazdów wykonujących tę działalność - prawie trzykrotnie: z niespełna 60 tys. do 172 tys.

Między innymi o tym, dokąd zmierza transport drogowy i jakie są niezbędne warunki do rozwoju tej branży, będą dyskutować dziś w Katowicach uczestnicy nowego Europejskiego Kongresu Logistycznego OneCargo, który ma się stać głosem branży transportu, spedycji i logistyki (TSL). Impreza potrwa dwa dni, weźmie w niej udział ponad tysiąc gości. Organizatorem EKL Cargo jest grupa PTWP, która odpowiada także za Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach.

Konrad Majszyk

konrad.majszyk@infor.pl

@RY1@i02/2015/193/i02.2015.193.00000150b.802.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.