Koniec epoki hamburgera za oceanem. Nadciąga nowe: pożywne, zdrowe, szczupłe
Umarł król, niech żyje król. Na miejsce zdetronizowanego McDonald’s wskakują nowi gracze
Za oceanem już od kilkunastu miesięcy wieszczy się koniec ery fast foodów. Prawdziwym przełomem pod tym względem były jednak lipcowe wyniki finansowe opublikowane przez największego światowego gracza na tym rynku - McDonald’s. Okazały się najgorsze od 12 lat, dlatego branża gastronomiczna od razu obwieściła, że jesteśmy świadkami początku jej końca. Sprzedaż fastfoodowego giganta zmalała o 2,5 proc., czyli ponad dwa razy więcej, niż wynosiły prognozy zakładające spadek o 1,1 proc. Potem przyszły wyniki za cały 2014 r., które tylko utwierdziły rynek w przekonaniu, że bary szybkiej obsługi odchodzą do lamusa. Sprzedaż McDonald’s wyniosła 27,4 mld dol., wobec 28,1 mld dol. w 2013 r. Zmalał też zysk netto do 4,75 mld dol. w 2014 r. z 5,58 mld dol. w 2013 r.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.