Delikatesy? To nie my
HANDEL Piotr i Paweł nie chce podzielić losu Almy, a wcześniej Bomi. Dlatego stara się zerwać z wizerunkiem drogich sklepów, z którymi wciąż kojarzy się w największych miastach Polski
Sygnałem zmiany są billboardy w oknach wystawowych placówek należących do sieci Piotr i Paweł. Sklepy reklamują się jako supermarkety, do tego tańsze, niż myśli konsument. - Szerokość asortymentu, dostępność unikatowych towarów oraz jakość obsługi sprawiają, że od wielu lat jesteśmy uważani za sieć delikatesową. Staramy się przekonywać, że supermarket nie musi być drogi. Stąd nasze hasło reklamowe - komentuje działania Ewa Aleszczyk-Kalinowska, dyrektor marketingu i komunikacji w Piotrze i Pawle.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.