Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

500 minus zyski lichwiarzy

29 czerwca 2018

FINANSE Rządowe dodatki na dzieci powodują, że ubywa klientów firmom pożyczkowym. Zmniejsza się też liczba osób w rejestrach dłużników wykluczonych finansowo

Niebankowi pożyczkodawcy potwierdzają to, czego wcześniej domyślali się ekonomiści: pieniądze z programu "Rodzina 500 plus" stanowią poważną konkurencję dla chwilówek. Choć zastrzegają, że program działa zbyt krótko, by ocenić w pełni jego skutki, to jednak pierwsze efekty już widać. Wypłaty z budżetu zmniejszają popyt na niewielkie, kilkusetzłotowe pożyczki, które wcześniej były zaciągane przez rodziny, by sfinansować np. nieprzewidziane wydatki.

- Powszechność programu 500 plus, tzn. brak kryterium dochodowego (przy drugim dziecku - red.), powoduje, że zauważamy spadek popytu na produkty finansowe, których celem było zaspokojenie wydatków do kwoty ok. 1 tys. zł - mówi Łukasz Piechowiak, dyrektor działu analiz Związku Firm Pożyczkowych.

- Wprowadzenie programu "Rodzina 500 plus" jest już zauważalne na rynku pożyczkowym. Możemy tu mówić o kilkuprocentowych spadkach, szczególnie wśród pożyczek na najmniejsze kwoty, udzielanych rodzinom wielodzietnym - dodaje Marcin Żuchowski, dyrektor ds. ryzyka kredytowego i członek zarządu Providenta, największej firmy pożyczkowej na polskim rynku.

To nie wszystko - maleje liczba osób, które wcześniej wpadły w pętlę zadłużenia i zostały wpisane na czarne listy dłużników. Czy to również efekt 500 plus? Twardych dowodów nie ma, ale są mocne poszlaki. Z rejestrów znikają ci, którzy byli winni wierzycielom niewielkie kwoty. Takie przynajmniej wnioski można wysnuć na podstawie danych Krajowego Rejestru Długów, największego biura informacji gospodarczej.

- W kwietniu w naszych bazach było 2,29 mln osób fizycznych, które łącznie miały ponad 6 mln umów. Obecnie jest ich 2,247 mln z liczbą zobowiązań na poziomie 5,8 mln. Ale, co ciekawe, łączna wielkość długów wzrosła z 29,6 mld zł do ponad 31 mld zł. To oznacza, że z rejestru wykreślane są osoby, które miały niewielkie długi, a ci, którzy są wpisywani, to dłużnicy z bardzo dużymi zobowiązaniami - mówi Andrzej Kulik z KRD.

Firmy pożyczkowe nie zamierzają odpuszczać i już zapowiadają poszukiwania nowych klientów. Chcą się skupić na bezdzietnych singlach w młodym wieku.

@RY1@i02/2016/172/i02.2016.172.00000010c.801(c).jpg@RY2@

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

A3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.