Kopanie pieniędzy do bramki
SPORT Kluby piłkarskie potrafią wydać ponad 400 mln zł na jednego piłkarza. Czy takie inwestycje kiedykolwiek się zwracają?
Gonzalo Higuaín, argentyński napastnik, który w ubiegłym roku w lidze włoskiej strzelił rekordowe 36 goli, właśnie zmienił klub. Z Neapolu przeprowadził się do Turynu i będzie reprezentował barwy mistrza Włoch Juventusu. Klub zapłacił za transfer, czyli w pewnym sensie prawo zatrudnienia u siebie tego piłkarza (jego pensja to zupełnie oddzielna historia), ponad 400 mln zł. I co ciekawe, w tym sezonie to może nie być najdroższa transakcja piłkarska w Europie. W mediach sportowych aż huczy od doniesień, że Francuz Paul Pogba, który podczas mistrzostw Europy zawiódł na całej linii, może przenieść się z Włoch do Anglii za prawie pół miliarda złotych. To jedna trzecia kwoty, którą polski rząd chce przeznaczyć na zakup czterech samolotów dla VIP-ów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.