Dziennik Gazeta Prawana logo

Nissan na celowniku śledczych

1 lipca 2018

MOTORYZACJA Rząd Korei Południowej oskarża japońskiego producenta o manipulowanie wynikami emisji spalin. Firma nie przyznaje się do winy

Dieselgate zatacza coraz szersze kręgi. Tym razem w kręgu podejrzeń znalazł się Nissan. Japońskiego producenta oskarżają władze Korei Południowej, które w poniedziałek przedstawiły wyniki trwającego pięć miesięcy śledztwa. Według Koreańczyków poziom emisji szkodliwych substancji w samochodach Nissana wyraźnie odbiega od danych oficjalnie podawanych przez producenta. Zdaniem koreańskiego resortu środowiska Japończycy instalowali w swoich autach oprogramowanie, które w oficjalnych testach miało zaniżać poziom szkodliwości spalin. Dotychczas zbadano silniki dostosowane do europejskiej normy Euro 6, ale koreański rząd nie wyklucza, że przebada także starsze wersje.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.