"Nasz elementarz" wpędził wydawców w kłopoty
Po wprowadzeniu do szkół rządowego podręcznika w jednym z wydawnictw na makulaturę trafiły książki o wartości 10 mln zł
Książki? Nie, już żadnych nie ma. Rok temu wszystko, co było, zostało zutylizowane. Już tylko budynek został i strona internetowa, bo opłacona była z góry, i ja - ostatni pracownik - wzdycha w rozmowie z nami administrator nieruchomości dawnego wydawnictwa Żak. Firma, który ogłosiła upadłość rok temu, po 25 latach działalności, był największą ofiarą wejścia w życie reformy podręcznikowej. Dzięki niej uczniowie klas 1-3 szkół podstawowych otrzymali bezpłatny, rządowy podręcznik, a na zakup książek dla klas czwartej podstawówki i pierwszej gimnazjum szkoły otrzymały dotacje, z tym że niepokrywające kosztu zakupu książek po dotychczasowych cenach.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.