Szczęście opuściło prezesa od numerków
Karuzela stanowisk w Totalizatorze Sportowym kręci się niczym bęben losujący. I jak kulka z cyferkami wyskakuje niejasna umowa na wprowadzenie na rynek tysięcy automatów do gier o niskich wygranych
Totalizator Sportowy znowu szuka nowego prezesa. Obecny, Olgierd Cieślik, objął stanowisko ledwie w połowie marca. Poprzedni zajmował fotel 10 miesięcy. Ta karuzela ma miejsce tuż po wejściu w życie nowej ustawy hazardowej. I według wielu obserwatorów branży jest związana właśnie ze zmianami w prawie, a konkretnie z wprowadzeniem monopolu państwowego na automaty do gier o niskich wygranych, zwane popularnie jednorękimi bandytami. Za wykonanie tego monopolu ma odpowiadać jednoosobowa spółka Skarbu Państwa, która podlega Totalizatorowi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.