Część "100 zmian dla firm" wykonana. Czekamy na więcej!
Pierwsza ustawa z zapowiadanego przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego pakietu "100 zmian dla firm" weszła w życie 1 stycznia br. A wraz z nią pierwsza porcja około 30 zmian ważnych dla polskich firm. Zmiany te chwalą wszyscy przedsiębiorcy, i to - o dziwo - ze wszystkich stron i opcji. Bo brzmią one wręcz jak zbiór pobożnych ich życzeń: kontrole tylko tam, gdzie istnieje prawdopodobieństwo naruszenia prawa, tylko jedna w jednej sprawie, wspólne kontrole tylko za zgodą przedsiębiorcy, mniej biurokracji, klauzula pewności prawa, wyższe limity dla prowadzących uproszczoną księgowość i korzystających z ryczałtu etc. Przedsiębiorcy mówią: "kierunek dobry, poprosimy więcej". A jeden z nielicznych zarzutów, jakie są w stanie postawić eksperci, to wątpliwość: czy to zadziała? O ile i oni są przekonani, że zmiany są potrzebne, to mają obawy, jak będzie z ich wdrożeniem w praktyce. Ich zdaniem najsłabszą stroną pakietu może być realizacja przez urzędników. Przykładowo: ustawa przewiduje rozwiązanie, zgodnie z którym organy kontroli powinny planować i przeprowadzać kontrole po uprzednim ustaleniu prawdopodobieństwa naruszenia prawa. A eksperci już obawiają się - wszak nie od dziś znają mentalność polskich urzędników - że ci znajdą sposób na to, by działać tak jak dotychczas, czyli kontrolować tych, których sprawdzić najłatwiej, i nękać swoją obecnością tych najbardziej uczciwych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.