Bez sukcesji nie zbudujemy bogactwa polskiej gospodarki
W takiej skali Polska, ale też w ogóle Europa Środkowo-Wschodnia, mierzy się z tym zagadnieniem po raz pierwszy
Na ile poważnym problemem polskiego biznesu jest obecnie zagadnienie sukcesji, czyli przekazywania firm w ręce kolejnego pokolenia? Podczas nadchodzącego EKG w Katowicach weźmie pani udział w panelu „Sukcesja w firmach rodzinnych”.
Dziś założyciele biznesów z lat 80. i 90. XX w. mają po ok. 70 lat. Część z nich już przekazała kierownictwo, a niewielka część nawet własność w firmach, ale to jest jednak mała liczba. Jesteśmy więc w środku pierwszej fali sukcesji. Ze względu na naszą historię wcześniej rzadko się zdarzało, aby właściciel firmy przekazywał coś następcom. W takiej skali w Polsce, ale też w ogóle w Europie Środkowo-Wschodniej mierzymy się z tym zagadnieniem po raz pierwszy. A rodzi ono wiele problemów - założyciele firm, ludzie, którzy przez całe życie byli ich właścicielami, kierowali nimi po swojemu, dopiero uczą się, jak odpuszczać. Mają trudności z zaakceptowaniem tego, że ich następcy mogą myśleć inaczej niż oni.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.