Sterem, okrętem, raperem
Polscy artyści hiphopowi poza nagrywaniem płyt zakładają wytwórnie, aby promować muzykę, o którą nie upomina się masowy rynek
To nieprawda, że przemysł muzyczny interesują wyłącznie modnie ufryzowani artyści, którzy uwodzą widzów sezonowym przebojem do posmakowania w telewizji śniadaniowej. Choć plastikowy pop zdominował playlisty, nie jest to wcale najlepiej „schodząca” muzyka. Wystarczy sprawdzić na oficjalnej liście sprzedaży detalicznej (OLiS), raportującej w trybie cotygodniowym, który album jest najchętniej kupowany. O obiektywności tego zestawienia niech świadczy to, że brane są pod uwagę dane sprzedażowe z dużych sieci handlowych, sklepów niezależnych oraz internetowych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.