Dlaczego to wciąż jest bessa
Sytuacja na rynkach jest zawsze prosta. Pod jednym warunkiem – że ceny akcji rosną od bardzo długiego czasu i można wyprodukować dowolną opowieść uzasadniającą te wzrosty. Wówczas pojawia się wysyp analiz fundamentalnych oraz makroekonomicznych, które w zaawansowany albo naiwny sposób próbują tłumaczyć, że za wzrostami cen stoi racjonalny i wyedukowany inwestor. Najczęściej oczywiście instytucjonalny. Sprawy znacząco się komplikują, gdy na rynku następuje naturalny po każdych dłuższych wzrostach, równie długi czas spadków. Można powiedzieć, że bessę na rynkach akcji najlepiej charakteryzuje jedno słowo – niewiara.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.