Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Eksporterzy nie napędzają już gospodarki

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Eksport rośnie znacznie wolniej niż import, bo coraz więcej konsumujemy, a firmy przygotowują się do odbudowania mocy produkcyjnych i zwiększają zapasy.

Saldo rachunku bieżącego było w październiku ujemne i wynosiło nieco ponad 1,1 mld euro - wynika z bilansu płatniczego opublikowanego przez Narodowy Bank Polski.

Bilans jest zestawieniem wartości wszystkich transakcji dokonanych pomiędzy krajowymi a zagranicznymi podmiotami. Najważniejsze dane dotyczą obrotów towarowych z zagranicą. Wynika z nich, że eksport w październiku wyniósł 11,2 mld euro i był o 16,3 proc. wyższy niż przed rokiem. Wyraźnie szybciej rósł import - o 19,8 proc. rok do roku - i ukształtował się na poziomie 11,9 mld euro.

Zdaniem specjalistów wzrosty są bardzo dobre, ale jednocześnie świadczą o tym, że eksport przestaje być siłą napędową polskiej gospodarki. Przypominają, że w 2009 roku wysyłka naszych towarów za granicę przyczyniła się do zwiększenia PKB o ponad 3 proc. W tym roku PKB, który w III kwartale wzrósł o 4,7 proc., stymulowany jest przez wzrost konsumpcji.

- I to właśnie wzrostem konsumpcji można tłumaczyć tegoroczną nadwyżkę importu nad eksportem - mówi Piotr Kuczyński, analityk firmy Xelion Doradcy Finansowi.

Większa skłonność Polaków do wydawania spowodowana jest wchodzącą 1 stycznia przyszłego roku podwyżką VAT (w większości przypadków z 22 do 23 proc.) oraz likwidacją części przywilejów podatkowych. Jednak to, że przyspieszyliśmy zaplanowane zakupy, może negatywnie wpłynąć na wzrost konsumpcji w pierwszych miesiącach przyszłego roku.

Szybszy wzrost importu może wynikać także z tego, że firmy odbudowują zapasy. - Przyczynia się do tego poprawa sytuacji na rynku niemieckim - uważa Janusz Jankowiak, ekonomista Polskiej Rady Biznesu. Niemcy w październiku odnotowały wyższy niż oczekiwano wzrost zamówień w przemyśle i wyższą produkcję przemysłową. Wzrasta również wartość wszystkich indeksów wyprzedzających dla niemieckiej gospodarki. A ponieważ do tego kraju wysyłamy ponad jedną czwartą wszystkich eksportowanych towarów, to odbudowywanie przez polskie firmy zapasów może świadczyć, że przygotowują się one do zwiększenia produkcji na tamten rynek.

- To byłaby bardzo dobra wiadomość dla polskiego eksportu, który w najbliższych miesiącach może jeszcze przyspieszyć - twierdzi Jankowiak. Z danych dotyczących bilansu płatniczego wynika, że również firmy zagraniczne chętnie wzmacniają swoje spółki w naszym kraju.

Saldo inwestycji zagranicznych było dodatnie i wyniosło 2,3 mld euro, z czego niemal 1,7 mld euro stanowiły inwestycje bezpośrednie. Złożyły się na nie przede wszystkim środki zwiększające kapitały własne polskich przedsiębiorstw i reinwestowane zyski.

Beata Tomaszkiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.