Rynek już kupił budżet 2011
Żywność niewiele zdrożeje z powodu zmian w podatku VAT - twierdzi rząd. I się nie myli. Sprawdziliśmy to na przykładzie koszyka podstawowych artykułów spożywczych. Rząd spokojnie może szukać dodatkowych dochodów.
Ich cenę na początku przyszłego roku, czyli w momencie wprowadzenia nowych stawek podatku VAT, oszacowaliśmy na podstawie trendów rynkowych oraz prognozy producentów i hurtowników. Co prawda, ze względu na fatalną pogodę należy oczekiwać, że część produktów spożywczych zdrożeje jeszcze w tym roku, ale zmiany stawek VAT nie powinny być dodatkowym impulsem do wzrostu cen.
Jest o tym przekonany Mariusz Goszczyński, właściciel sieci warszawskich piekarni. Jego zdaniem, na ceny pieczywa może wpłynąć tylko wzrost surowców. Nowe stawki VAT będą miały marginalne znaczenie.
- Dzięki zmianom VAT ceny żywności w 2011 roku średnio mogą spaść o 0,9 pkt proc. - zapewnia Ludwik Kotecki, wiceminister finansów. Resort opiera wyliczenia na prostej symulacji: prawie połowa wydatków na żywność dotyczy tych produktów, na które stawka zostanie obniżona z 7 do 5 proc.
W przypadku części produktów można spodziewać się spadku cen. Pod warunkiem że producenci i właściciele sklepów nie zatrzymają w swoich kieszeniach wpływów z niższej stawki VAT. Może to dotyczyć takich towarów jak chleb, kiełbasa, wędliny, nabiał.
Nie będzie to proste, bo jednocześnie rośnie podstawowa stawka tego podatku, która spowoduje wzrost cen paliwa, energii elektrycznej oraz usług. To może skłonić niektórych właścicieli sklepów do wykorzystania zmian w VAT, by zwiększyć swoje prowizje. - I dlatego obniżka stawki podatku na produkty przetworzone może nie przełożyć się na spadek cen - ocenia Michał Jerzak, ekspert Warszawskiej Giełdy Towarowej.
Jeśli żywność nie zdrożeje po podwyżce VAT, rząd rzeczywiście kupi sobie nieco czasu. Ryzyko wybuchu niezadowolenia społecznego będzie wówczas znikome. I Ministerstwo Finansów będzie mogłoskupić się na składaniu budżetu..
Już wiadomo, że nie zamierza wrócić do waloryzacji progu dochodów w podatku PIT. To może mu dać kilkaset milionów złotych rocznie. Praktycznie przesądzony jest też wzrost akcyzy na wyroby tytoniowe o 4 proc. To zapewni 220 mln zł. Ministerstwo Finansów chce też nałożyć kaganiec na elastyczne wydatki budżetu. Efekt? Około 2,8 mld zł w przyszłym roku. Największe wpływy ma jednak przynieść planowana podwyżka VAT - około 5 - 6 mld zł.
Dzięki tym zabiegom jest szansa, że przyszłoroczne dochody wyniosą około 268 mld zł, tak jak zakłada rząd. Wtedy, przy zastosowaniu reguły wydatkowej, deficyt może wynieść około 45 mld zł.
Rynek już to kupił. Rentowności obligacji wczoraj spadły - średnio o 3 - 4 pkt bazowe. Resort finansów bez problemu przeprowadził wczoraj jeden z największych w historii przetargów obligacji. Czy rynki nadal będą dobrze oceniac rząd zalezy od tego na ile w ryzach będzie trzymany deficyt i dług. Minister finansów zapewnia,że nie będzie żadnej kreatywnej ksiegowości
@RY1@i02/2010/151/i02.2010.151.000.004a.001.jpg@RY2@
Fot. Paweł Kula/PAP
PiS chciał debaty o stanie finansów państwa, premier przedstawił plany rządu
@RY1@i02/2010/151/i02.2010.151.000.004a.002.jpg@RY2@
Najważniejsze dodatkowe źródła dochodów budżetu w 2011 roku
Mariusz Gawrychowski
Grzegorz Osiecki
dgp@infor.pl
minister finansów
Nie wykluczamy zmiany progów ostrożnościowych w ustawie o finansach publicznych. Taki zapis znalazł się w wieloletnim programie finansów państwa. Ale nie będziemy zmieniali progów po to, by nie przekroczyć bariery długu. Stanie się tak dopiero wtedy, gdy Komisja Europejska zgodzi się, by środków przekazywanych do OFE nie zaliczać do długu publicznego. To zmniejszy nasz dług w relacji do PKB i wtedy trzeba będzie obniżyć progi, by nadal były barierą przed nadmiernym zadłużaniem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu