Jak wyjść z kryzysu? Nie słuchać rad Merkel i Sarkozy’ego
Irlandia, podobnie jak dziś Grecja, także była na skraju bankructwa. Ale nie uległa naciskom Berlina oraz Paryża i nie zaczęła naprawy gospodarki od cięć i podwyższania podatków, które zabijają rozwój. Utrzymała wyjątkowo niskie obciążenia na rzecz fiskusa, ponownie przyciągnęła zagranicznych inwestorów i jest na najlepszej drodze do odzyskania tytułu celtyckiego tygrysa
Irlandia kryzys ma za sobą. W drugim kwartale gospodarka kraju rosła najszybciej w całej Unii Europejskiej (poza Estonią), a rentowność obligacji Dublinu jest już trzykrotnie niższa niż Grecji. Reanimacja celtyckiego tygrysa ma jednak niewiele wspólnego z pomocą Berlina i Paryża. Przeciwnie: Zielona Wyspa wraca do formy przede wszystkim dlatego, że nie słuchała zaleceń Angeli Merkel i Nicolasa Sarkozy’ego, w tym ich nacisków na rzecz podniesienia wyjątkowo niskiego podatku od zysku firm.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.