Jeszcze nie ma dramatu, ale eksport nam siada
Dane o bilansie płatniczym potwierdziły: gospodarki słabną. Nasza, ale też naszych głównych partnerów handlowych.
W lipcu eksport towarów wyniósł 10,7 mld euro. Import - 11,9 mld euro. Ujemne saldo obrotów handlowych między Polską a zagranicą ukształtowało się na poziomie 1,2 mld zł. W porównaniu z lipcem 2010 r. pogłębiło się o 392 mln euro - podał wczoraj NBP. W porównaniu z sytuacją sprzed roku mamy jeszcze wzrost obrotów handlowych. Ale już w porównaniu z czerwcem dynamika eksportu zmniejszyła się o 8,2 proc., a importu o 7 proc. Potwierdzają to informacje płynące od przedsiębiorstw o słabnącej dynamice zamówień na polskie towary ze strony głównych partnerów handlowych - Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.