Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Raty kredytów będą niższe o kilkaset złotych

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wczorajsza interwencja szwajcarskiego banku ucieszyła polskich kredytobiorców zadłużonych w helweckiej walucie. Zdaniem analityków w najbliższym czasie nie muszą się oni obawiać, że kurs złotego powróci w rejony 4 zł za franka.

Polscy klienci banków zadłużeni we frankach, którzy lada dzień muszą zapłacić kolejną ratę kredytu, nie mogli sobie chyba wyobrazić lepszego prezentu niż decyzja szwajcarskiego banku. W ciągu kilkudziesięciu minut kurs złotego do szwajcarskiej waluty spadł z ponad 3,84 zł do 3,50 zł. Jak mówi Jarosław Sadowski, analityk Expandera, taki spadek kursu to zmniejszenie miesięcznej raty kredytowej nawet o kilkaset złotych.

Oszczędność zależy od wielkości raty wyrażonej we frankach - im więcej franków spłacamy, tym więcej oszczędzamy w przeliczeniu na złote, gdy szwajcarska waluta tanieje. Przykładowo w połowie 2008 r., w samym szczycie umocnienia złotego, za szwajcarską walutę płaciliśmy ok. 2 zł. Osoby, które wtedy zaciągnęły wspomniany kredyt, płacą obecnie 590 franków raty. Dla nich każdy ruch kursu ma ogromne znaczenie.

- Osoby te dzięki wczorajszej zniżce kursu zapłacą raty niższe o ponad 200 zł miesięcznie - mówi analityk Expandera.

Szczyt popularności kredyty frankowe notowały w latach 2006 - 2007. Wówczas kurs franka oscylował wokół 2,50 zł. Kredytobiorcy, którzy podpisywali umowy kredytowe, płacą dziś ratę wynoszącą ok. 530 franków miesięcznie. Po wczorajszym osłabieniu franka ich raty zmniejszyły się o prawie 187 zł.

Jak długo polscy kredytobiorcy będą się mogli cieszyć z niższych rat? Zdaniem ekspertów w obecnej chwili nie ma obawy, że kurs franka znów podskoczy do 4 zł. - Najgorsze mamy już za sobą. Jestem niemal pewien, że kolejnych rekordów na franku już nie będziemy oglądać - mówi Marek Nienałtowski, analityk Domu Kredytowego Notus. Jego zdaniem szwajcarski bank dał wyraźnie do zrozumienia, że nie pozwoli na aprecjację swojej waluty, bo taki proces zagraża gospodarce tego kraju. - Podejmowane przez Szwajcarów działania zaczynają przynosić efekty i jestem przekonany, że powrót do kolejnych szczytów na franku nie jest możliwy - mówi analityk DK Notus.

Z drugiej strony płonne są nadzieje tych, którzy liczą na powrót kursu złotego w okolice 3 zł za franka. - Złoty jest pod ogromną presją, na którą składa się przede wszystkim rosnąca awersja do ryzyka wynikająca z pogarszających się prognoz makroekonomicznych - mówi Krzysztof Stępień, dyrektor inwestycyjny Opera TFI.

Może się więc okazać, że kurs franka do euro zostanie utrzymany na wyznaczonym przez Szwajcarów poziomie, ale złoty osłabi się w stosunku do wspólnej waluty. A to będzie oznaczać, że raty wzrosną mimo wszystko. Jednak ze względu na skalę rynku walutowego w strefie euro i powiązanie polskiej gospodarki z krajami używającymi tego pieniądza wahania kursów będą mniejsze. Eksperci uważają, że kurs franka w złotych w najbliższych miesiącach pozostanie w przedziale między 3,50 a 3,80 zł.

@RY1@i02/2011/173/i02.2011.173.000.007b.001.jpg@RY2@

Jak wahał się kurs franka szwajcarskiego

Jacek Uryniuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.