Deklaracje polityków to już za mało
Bailouty, kupowanie czasu. Europa stosuje wciąż te same, już nieskuteczne recepty na swoje problemy
Europa powoli zbliża się do ściany. EBC co prawda w zawoalowanej formie ogłosił, że w razie potrzeby będzie skupował obligacje Włoch i Hiszpanii, a Angela Merkel i Nicolas Sarkozy wyrazili zadowolenie z planowanych przez Rzym i Madryt cięć budżetowych. Problem jednak w tym, że ani polityka EBC, ani krzepiące słowa kanclerz Niemiec i prezydenta Francji czy reformy na południu Europy nie są już gwarancją, że Unia uniknie spowolnienia gospodarczego na wzór japońskiej straconej dekady. Od początku problemów z krajami grupy PIIGS poruszamy się w tej samej dziedzinie rozwiązań. Polegają one na nurzaniu się w kadzi obietnic kolejnych bailoutów i kupowaniu czasu. Tego jednak pozostaje coraz mniej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.