Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Finlandia to nie tylko Nokia

29 czerwca 2018

BEZ ROZWOJU różnych sektorów gospodarki Finom grozi wpadnięcie w recesję i kryzys zadłużeniowy

Finlandia szuka sposobów na uniezależnienie swojej gospodarki od Nokii. W przeciwnym razie za parę lat kraj ten może podzielić los pogrążonych w długach Irlandii czy Portugalii.

Pozornie problem może się wydawać przesadzony, biorąc pod uwagę, że Finlandia jest jednym z zaledwie sześciu państw strefy euro z najwyższym ratingiem kredytowym, a tegoroczna prognoza wzrostu gospodarczego wynosi 3,9 proc. PKB. Ale dłuższa perspektywa jest mało optymistyczna, bo dwie najważniejsze gałęzie fińskiej gospodarki - telefony komórkowe oraz przemysł drzewno-papierniczy - w ostatnim czasie mocno dołują.

Nokia - największy na świecie producent telefonów komórkowych - w latach 90. wyciągnęła kraj z recesji spowodowanej upadkiem Związku Sowieckiego i załamaniem się eksportu na Wschód. W dużej mierze dzięki firmie z Espoo fińska gospodarka w latach 1994 - 2000 rozwijała się średnio w tempie 4,5 proc. rocznie, a w szczytowym momencie - w 2000 r. - Nokia odpowiadała za 4 proc. fińskiego PKB.

Przespanie smartfonowej rewolucji i oddanie pola Apple''owi okazało się bardzo kosztowne - dziś Nokia wytwarza już tylko 1,6 proc. PKB, jej zysk zmniejszył się w ostatnich czterech latach o 74 proc., kurs akcji od początku roku spadł o 48 proc., a w zeszłym roku firma ogłosiła zwolnienie w samej tylko Finlandii 1900 osób, czyli co dziesiątego pracownika. To przekłada się na całą gospodarkę - spośród państw wysoko rozwiniętych akcje na giełdzie bardziej potaniały tylko w bankrutującej Grecji.

Przemysł drzewno-papierniczny traci na znaczeniu jeszcze mocniej. W latach 70. zatrudniał on prawie 5 proc. siły roboczej i odpowiadał za 4,8 proc. gospodarki. Tańsze drewno z państw rozwijających się spowodowało, że w 2009 r. te liczby wynosiły odpowiednio 2 oraz 2,4 proc.

Konsekwencje kryzysu w tych dwóch sektorach będą dotkliwe. Bezrobocie już teraz jest spore - 9,8 proc. - a mniejszy wzrost gospodarczy powoduje, że aby utrzymać opiekę socjalną na obecnym poziomie, Finlandia będzie się musiała coraz bardziej zadłużać. Na dodatek Finowie są najszybciej starzejącym się społeczeństwem w UE. Do 2015 r. liczba pracowników przypadających na jednego emeryta spadnie z czterech do trzech - to o pięć lat wcześniej niż unijna średnia, przewiduje Eurostat. Dług publiczny zresztą rośnie już teraz - trzy lata temu wynosił 34 proc., w tym przekroczy 50.

- Finlandia ma ukryty problem z konkurencyjnością i brak równowagi w finansach publicznych zwiększaną przez starzenie się społeczeństwa. Za 10 lat możemy mieć podobne problemy do tych, które teraz ma Portugalia - mówi Bloombergowi Timo Tyrvaeinen, główny ekonomista grupy finansowej Aktia Oyj.

Kłopot w tym, że w sześciopartyjnej koalicji rządowej Jyrki Katainena trudno będzie o spójny plan oszczędności, a konkretnych pomysłów na rozwój innych sektorów gospodarki na razie nie ma.

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.