Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Choć bezrobocie wzrosło, kupowaliśmy więcej

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Na koniec 2010 roku w urzędach pracy w całej Polsce zarejestrowanych było 1,95 miliona bezrobotnych. Tym samym grudniowa stopa bezrobocia wyniosła 12,3 proc. i była o 0,6 proc. wyższa od listopadowej i o 0,4 proc. od ubiegłorocznej.

Znacznie optymistyczniej wyglądają wyniki dotyczące sprzedaży detalicznej. Ta zwiększyła się aż o 25,3 proc. w stosunku do listopada i o 12 proc. rok do roku.

Z danych opublikowanych wczoraj przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że w grudniu bez pracy było o 60 tys. więcej osób niż w tym samym miesiącu rok wcześniej. Jednocześnie zaobserwowano spadek liczby ofert pracy w urzędach. Pod koniec grudnia było ich zaledwie 23,5 tys. - o połowę mniej niż w listopadzie i niemal dwukrotnie mniej niż w październiku. Te dane zaskoczyły niektórych ekonomistów. - Choć spodziewałem się wzrostu bezrobocia pod koniec ubiegłego roku, to jest on nieco większy od oczekiwań - przyznaje prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Center Club. Dodaje, że ten wzrost jest efektem czynników sezonowych, m.in. wstrzymania prac w budownictwie, rolnictwie, usługach turystycznych czy ogrodnictwie.

Z kolei zdaniem Mateusza Szczurka, głównego ekonimisty ING Banku, na skok bezrobocia mogły wpłynąć także powroty Polaków z zagranicy. - Sytuacja może się trochę odwrócić w 2011 roku. Dzięki otwarciu rynku pracy w Niemczech i Austrii bezrobocie może spadać bardziej, niż wskazywałby na to wzrost zatrudnienia, ale to dopiero w drugiej połowie roku - mówi Szczurek.

Znacznie lepsze informacje niż z urzędów pracy płyną ze sklepów. Według statystyk GUS sprzedaż detaliczna w grudniu 2010 roku była o 12 proc. wyższa niż w grudniu 2009 r. Natomiast w stosunku do listopada zwiększyła się o ponad jedną czwartą. Wpływ na to miał przede wszystkim duży popyt na samochody z tzw. kratką. W tym sektorze sprzedaż rok do roku wzrosła o niemal 40 proc. Dobrze wyglądała też sprzedaż mebli, AGD i sprzętu RTV (+ 21,2 proc. rok do roku i 33,2 proc. miesiąc do miesiąca). Straciła wyłącznie prasa i książki - prawie 10 proc. w skali roku.

Zdaniem analityków duży wpływ na tak znaczną dynamikę sprzedaży miały zapowiadane podwyżki podatku VAT. - Ten czynnik mógł pobudzić gospodarstwa domowe do tego, aby przesunąć zakupy ze stycznia na grudzień - uważa prof. Gomułka, lecz jednocześnie zwraca uwagę, że to może odbić się trochę niższą dynamiką wzrostu sprzedaży detalicznej w styczniu.

Łukasz Bąk, PAP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.