Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Najbardziej poszukiwane zawody w roku 2011

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

PRACA CZEKA OD NOWEGO ROKU na inżynierów budowlanych, ekspertów od reklamy i sprzedaży w internecie, pracowników budowlanych, konstruktorów maszyn, programistów, księgowych i finansistów

Na początku 2011 r. zapotrzebowanie na pracowników jest prawie dwa razy większe niż rok temu - wynika z danych uzyskanych przez "DGP" od największych agencji pośrednictwa, z portali internetowych oraz od firm planujących zwiększenie zatrudnienia.

Dziesięć najbardziej pożądanych dziś zawodów to: inżynierowie budowlani (mogą liczyć na zarobki do 15 tys. zł miesięcznie), kierownicy budów (do 20 tys. zł), konstruktorzy maszyn (do 16 tys. zł), eksperci od reklamy i sprzedaży internetowej (do 6 tys. zł), moderatorzy dyskusji internetowych (do 10 tys. zł), programiści (do 12 tys. zł), pracownicy działu IT (do 6 tys. zł), budowlańcy z wykształceniem zawodowym (do 6 tys. zł), kasjerzy (do 3 tys. zł), księgowi i finansiści (do 10 tys. zł).

Tylko w ciągu pierwszych dwóch dni stycznia do bazy Pracuj.pl - największego portalu pośrednictwa pracy w Polsce - wpłynęło ponad 1600 ofert, o 50 proc. więcej niż rok temu. Podobną dynamikę notują wszystkie największe agencje rekrutacyjne. Ożywienie na rynku pracy potwierdzają badania przeprowadzone przez MillwardBrown SMG/KRC. 14 proc. z ponad 500 badanych firm przyjmie więcej pracowników niż w ubiegłym roku, a połowa chce utrzymać zatrudnienie na poziomie 2010 r.

Popyt na budowlańców to efekt ożywienia na rynku budownictwa mieszkaniowego oraz w związku z nowymi drogami i obiektami na Euro 2012. W przyszłym roku wydatki budżetowe na drogi sięgną 30 mld zł, a liczba budów przekroczy 60 tys. - to o 50 proc. więcej niż w 2009 r. Ze wstępnych szacunków resortu pracy wynika, że przy ich realizacji znajdzie pracę 100 tys. osób.

Prognozowany wzrost sprzedaży detalicznej przełoży się z kolei na nowe sklepy i supermarkety oraz zatrudnienie dla sprzedawców i kasjerów. W ciągu roku liczba supermarketów w Polsce ma przekroczyć 5 tys. (obecnie 4,2 tys.), a wartość ich obrotów wzrośnie o 8 - 10 proc.

Branżą przyszłości jest internet. Czeka nas rozwój e-administracji, handlu i marketingu w sieci, a także rynku gier. Obroty e-sklepów w 2010 r. przekroczyły 15,5 mld zł. Zdaniem ekspertów w 2011 r. wzrost także będzie dwucyfrowy i proporcjonalnie wzrośnie zatrudnienie.

Nie wiadomo jeszcze, jak szybko wzrost zatrudnienia przełoży się na płace. - Presji płacowej należy się spodziewać, dopiero gdy średnia stopa bezrobocia spadnie poniżej 10 proc., co nastąpi nie wcześniej niż w 2012 r. - mówi prof. Stanisław Gomułka. - Ale przedstawiciele pożądanych zawodów już teraz mogą dyktować stawki.

Kluczową datą dla wzrostu pensji będzie 1 maja. Wtedy Niemcy otworzą rynek pracy. Jeśli nastąpi gwałtowny odpływ pracowników, polscy pracodawcy będą musieli konkurować płacowo z niemieckimi.

Ewa Wesołowska

ewa.wesolowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.