Pensja w sekstylionach
Drukowanie pustego pieniądza nigdy dobrze się nie kończyło. Dlatego tak ryzykowna jest gra Europejskiego Banku Centralnego, który próbuje ratować strefę euro
Gdy 6 września 23-osobowa Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego głosowała najważniejszą decyzję, jaką przyszło jej podjąć od założenia unii walutowej, podniósł się tylko jeden głos sprzeciwu. Ale za to niezwykle wpływowy: Jensa Weidmanna. Szef Bundesbanku uznał, że pomysł nieograniczonego zakupu obligacji państw Eurolandu stojących na skraju bankructwa de facto oznacza rozwiązanie problemów długu poprzez drukowanie pustego pieniądza. I stanowi jawne złamanie traktatu z Maastricht, który nakazuje EBC tylko jedno: dbanie o stabilność cen. - Bank centralny nie rozwiąże w ten sposób żadnego problemu. A stworzy nowe - ostrzegł złowieszczo kilka dni później w wywiadzie dla tygodnika "Der Spiegel".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.