Mongolia drugim Katarem? To możliwe, ale powoli
W Mongolii, którą natura obdarzyła licznymi bogactwami naturalnymi, panuje atmosfera gorączki złota. Do Ułan Bator ściagają górnicy, bankierzy i prawnicy. John Finigan, hiperoptymista, który kieruje mongolskim Golomt Bank, wskazuje przykład Kataru, którego gospodarka w 1995 roku była warta 8 mld dol. Dziś produkt krajowy brutto wynosi tam 174 mld dol. , a wskaźnik dochodu na głowę mieszkańca, drugi na świecie - 98 tys. dol. Dlaczego, pyta Finigan, w Mongolii nie miałoby być tak samo? Jej 10 największych kopalni zawiera surowce naturalne warte 2,75 bln dol., co z każdego obywatela Mongolii - a jest ich 2,7 mln - czyniłoby milionera. Mongolia ma zasoby węgla, miedzi, złota, pierwiastków ziem rzadkich i uranu, które wystarczą na dziesięciolecia.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.