Dziennik Gazeta Prawana logo

Co nas ciągnie w dół, a co w górę, czyli motory i hamulce polskiej gospodarki

28 czerwca 2018

Eksport, silny popyt wewnętrzny, elastyczne firmy powinny pomóc Polsce przebrnąć przez drugą falę europejskiego kryzysu. Hamulcem mogą być spowolnienie inwestycyjne, zbyt mocny złoty oraz inflacja.

Gdy trzy lata temu największe gospodarki europejskie, takie jak Wielka Brytania czy Francja, notowały spadki PKB od 2,5 do prawie 10 proc., Polska jako jedyny kraj na Starym Kontynencie zachowała dodatnie tempo wzrostu. Ekonomiści tłumaczą ten fenomen zdrowym systemem bankowym, a także silnym popytem wewnętrznym, który pozwolił polskim firmom przetrwać mimo osłabienia eksportu w pierwszych miesiącach kryzysu. Mieliśmy też sporo szczęścia, bo do Polski płynął wtedy strumień pieniędzy unijnych, dzięki którym stać nas było na uruchomienie wielu inwestycji infrastrukturalnych, a polskie firmy mogły finansować swój rozwój. Za dodatkowy bonus od losu można uznać również spadek cen ropy naftowej, która taniała, w miarę jak światowa gospodarka traciła rozpęd. Jak będzie teraz?

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.