Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Jak trwoga, uciekamy do złota

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Strach przed eskalacją konfliktu na Wschodzie napędził klientów firmom sprzedającym kruszec. Te z czołówki zwiększyły obroty o połowę. Po zakupy sztabek i monet ruszyli głównie drobni inwestorzy

Wojciech Kaźmierczak, prezes Mennicy Wrocławskiej, mówi, że kryzys na Ukrainie i wydarzenia na Krymie były mocnym impulsem do zakupów złota. - W marcu mieliśmy około 50-proc. wzrost sprzedaży w porównaniu z lutym - mówi. Spółka nie podaje jeszcze dokładnych wyników - bo zamówienia spływają - ale szacunkowa wielkość marcowej sprzedaży to około 150 kg. W całym ubiegłym roku spółka znalazła chętnych na ponad 1,4 tony złota inwestycyjnego.

Wzrostem sprzedaży kruszcu w marcu chwali się notowana na NewConnect Mennica Skarbowa. - Był to najlepszy miesiąc pod względem wartości sprzedaży złota od kwietnia 2013 r. W marcu przekroczymy poziom 40 kg sprzedanego złota. Tyle sprzedaliśmy w całym I kw. ubiegłego roku - mówi Bartłomiej Knichnicki, dyrektor zarządzający spółki.

On też wiąże wzrost zainteresowania sztabkami i monetami z kryzysem ukraińskim i aneksją Krymu przez Rosję. - W ciągu kilku kolejnych dni po zaostrzeniu konfliktu Ukrainy i Rosji liczba transakcji kupna złota inwestycyjnego była trzy razy wyższa od średniej dziennej liczby transakcji zawieranych w styczniu i lutym - mówi Knichnicki.

Łukasz Drop, zastępca dyrektora działu produktów inwestycyjnych w Mennicy Polskiej, powtarza to, co konkurenci: sytuacja na Wschodzie przełożyła się na większy ruch u sprzedawców sztabek. Szczególnie w marcu Drop nazywa wzrost sprzedaży zauważalnym. Wyników nie podaje.

Z informacji ze spółek handlujących złotem wynika, że na zakupy ruszyli drobni inwestorzy. W Mennicy Polskiej najlepiej sprzedawały się najmniejsze sztabki (jedno- i dwugramowe) i monety (jedna dziesiąta uncji). Mennica Wrocławska podaje, że największą popularnością cieszyły się jednouncjowe sztabki i numizmaty (uncja to ok. 28 gramów). Często wybierane były sztabki pięcio- i dziesięciogramowe, rzadziej stugramowe.

- Nasi klienci kupowali głównie sztabki uncjowe i 100-gramowe, choć pojawiło się pytanie o możliwość kupna kilograma złota w 1-gramowych sztabkach. Ostatecznie do tej transakcji jednak nie doszło - mówi Knichnicki.

Nieco inaczej było w Raiffeisen Polbanku, w którym sporym zainteresowaniem cieszyły się także większe inwestycje. - Zwykle najwięcej chętnych jest na sztabki stugramowe. Ale w marcu sprzedaliśmy wszystkie sztaby jednokilogramowe, jakie były u nas dostępne. Marzec z pewnością będzie wyróżniał się w naszych statystykach sprzedaży na tle poprzednich miesięcy - mówi Andrzej Romanowicz, główny diler w Raiffeisenie. Popyt na duże sztaby - które zwykle dość trudno sprzedać - nie ustaje, bank sprowadza je teraz z austriackiej mennicy. W marcu sprzedaż złota w Raiffeisenie wzrosła o 80 proc. w porównaniu z lutym.

Napięcie na Wschodzie przyciągnęło inwestorów do złota na całym świecie. Skutek to wzrost cen w pierwszej połowie marca - cena uncji podskoczyła w ciągu dwóch tygodni o blisko 50 dol., do 1382 dol.

- Złoto w tym roku drożało już wcześniej, i to z wielu powodów, m.in. ze względu na rosnący popyt na złoto fizyczne i obawy o skutki ostrej zimy dla wzrostu gospodarczego w USA. Ale kryzys na Wschodzie i sprawa Krymu były bezpośrednim powodem, dla którego cena uncji zbliżyła się do 1400 dol. - mówi Bartosz Sawicki, analityk TMS Brokers.

Napięcie na rynku wyraźnie jednak opada. Tanieje i złoto. W piątek uncja kosztowała 1295 dol. Ale zachodni analitycy nie oczekują dalszych głębokich spadków ceny tego metalu. Evy Hambro z BlackRock World Mining Fund mówił w piątek, że dolną granicą dla ceny kruszcu są koszty wydobycia, które oscylują wokół 1150-1200 dol. na uncji. Według Davida Lennoksa najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest więc utrzymywanie się ceny na poziomie zbliżonym do 1300 dol. - czyli mniej więcej takim, jak obecnie.

Lennox uważa, że do tej stabilizacji przyczynia się popyt na złoto fizyczne. Rzeczywiście apetyt jubilerów i inwestorów kupujących złoto w postaci sztabek i monet (a nie np. jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych) stabilnie rósł przez ostatnie cztery kwartały. W ubiegłym roku, gdy z rynku złota wychodzili inwestorzy finansowi (co było m.in. powodem gwałtownych spadków cen), jubilerzy - głównie w Indiach i w Chinach - kupili ponad 2,2 tys. ton, o 17 proc. więcej niż rok wcześniej. Popyt inwestycyjny na sztabki i monety wyniósł ponad 1,6 tys. ton, o 28 proc. więcej niż w 2012 r.

@RY1@i02/2014/062/i02.2014.062.000000800.802.jpg@RY2@

Ceny złota

OPINIA

W dłuższym terminie ważne stopy procentowe w USA

KGHM Polska Miedź kierownik wydziału ryzyka rynkowego

Głównym czynnikiem wpływającym na wzrost cen złota obserwowanym od początku bieżącego roku był zwiększony popyt z Azji, a przede wszystkim Chin. Dodatkowo wzrostowy ton nadawały negatywne sygnały płynące z amerykańskiej gospodarki, które mogły się przełożyć na kontynuację przez Fed programu skupu aktywów osłabiającego amerykańską walutę i wspierającego ceny złota.

Taki sentyment osłabiał dolara, a wzrosty zostały dodatkowo podsycone zaognieniem sytuacji na Ukrainie. Metale szlachetne zawsze były postrzegane jako bezpieczne miejsce przechowywania wartości i część inwestorów w obawie przed dalszą eskalacją konfliktu zdecydowała się na przeniesienie części swoich oszczędności w kierunku złota i srebra.

Od początku marca popyt na metale ze strony Chin obniżył się, co wraz z jednoczesnym umocnieniem dolara niewątpliwie przyczyniło się do powrotu cen złota poniżej 1300 dol. za uncję. Inwestorzy nadal będą pilnie obserwować sytuację geopolityczną i wydaje się mało prawdopodobne, aby chcieli się pozbywać metali szlachetnych ze swoich portfeli do czasu uspokojenia sytuacji za naszą wschodnią granicą.

W dłuższym terminie czynnikiem, na który warto będzie zwracać uwagę w kontekście cen złota, jest poziom realnych stóp procentowych w USA, których wzrost może wywierać negatywną presję na notowania metali szlachetnych.

Małgorzata Kwiatkowska

Marek Chądzyński

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.