Bezrobocie zniknęło w 45 powiatach
Liczba powiatów, w których stopa bezrobocia spadła w grudniu poniżej 4 proc., była ponaddwukrotnie większa niż rok temu
To oznacza, że w powiatach tych występuje tzw. bezrobocie frykcyjne. - Według szacunków wynosi ono do 3-4 proc. - mówi prof. Zenon Wiśniewski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. I wyjaśnia, że przy takim wskaźniku pracy nie mają głównie ci, którzy jej nie chcą, akurat ją zmieniają albo dopiero weszli na rynek pracy. Oznacza to w praktyce pełną równowagę na rynku, na którym nie brakuje etatów, a bezrobocie jest przejściowe.
Tak jest np. w powiecie wolsztyńskim w Wielkopolsce, gdzie stopa bezrobocia wyniosła w grudniu zaledwie 1,7 proc. - W tej garstce bezrobotnych, w dużej części są osoby, które nie chcą podjąć pracy, ponieważ taki wybrały sposób na życie - ocenia Sylwia Tomiak-Rozynek, dyrektor PUP w Wolsztynie. Z danych GUS wynika, że wśród 45 powiatów z najniższym bezrobociem, aż 17 jest z Wielkopolskiego. - W tym regionie istnieje dobrze rozwinięte szkolnictwo zawodowe, dopasowane do oczekiwań pracodawców - uważa prof. Wiśniewski.
Jest i drugi biegun, a na nim 36 powiatów, w których stopa bezrobocia wciąż jest wyższa niż 15 proc. Na czele z powiatem szydłowieckim - jedynym, w którym ten odsetek przekracza jedną czwartą aktywnych zawodowo. Liczba takich powiatów jest jednak dwukrotnie mniejsza niż w roku poprzednim.
- To zasługa m.in. dobrej koniunktury gospodarczej i obniżenia wieku emerytalnego - komentuje Urszula Kryńska z PKO BP.
@RY1@i02/2018/030/i02.2018.030.00000060a.801.jpg@RY2@
Janusz K. Kowalski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu