Dziennik Gazeta Prawana logo

Dobry fachowiec z tej branży potrafi zarabiać na każdej sesji nawet po 2 tys. zł

27 stycznia 2009

Robienie zdjęć jest popularnym hobby, a wielu fotografików amatorów marzy o tym, żeby tę pasję zamienić w zawód. Jedna z najprostszych dróg do tego celu to zostać tzw. fotografem okolicznościowym. Konkurencja w tej specjalności jest wprawdzie olbrzymia - w internecie ogłaszają się dziesiątki parających się tym osób, ale wiele z nich prezentuje mierny poziom. Z drugiej zaś strony rośnie popyt na takie usługi. Do tego stopnia, że korzystający z nich klienci decydują się już na wynajęcie zawodowego fotografa nie tylko na ślub, chrzest czy komunię, ale nawet na sesje fotograficzne utrwalające codzienne chwile z życia ich dzieci. Jednocześnie, jak zauważa Anna Ciesielska z elitarnego The Wedding Photojournalist Association (Stowarzyszenie Fotoreporterów Ślubnych - międzynarodowa organizacja z siedzibą w Stanach Zjednoczonych , skupiająca najlepszych specjalistów w tej dziedzinie), świadomość klientów rośnie nieomal z miesiąca na miesiąc. W praktyce oznacza to, że coraz więcej ludzi docenia fotografię okolicznościową na wysokim, artystycznym poziomie i jest gotowych zapłacić za nią duże pieniądze. Sama Ciesielska jest tego najlepszym dowodem: za jeden ślub z weselem bierze nawet 4 tys. zł (z tego na czysto zostaje jej ok. 3 tys. zł) i nie narzeka na brak zleceń.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.