Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Firma

Duży popyt gwarancją zysków z mycia aut

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W tej chwili w Polsce jest 15 mln samochodów. Do 2020 r. ta liczba ma się podwoić

Szacuje się, że w kraju działa około 4 tys. myjni samochodowych. Biorąc pod uwagę, że w Polsce jest ponad 800 miast, a liczba klientów dynamicznie rośnie, można mieć pewność, że na tym biznesie będzie się jeszcze długo dobrze zarabiać.

Na znalezienie właściwej lokalizacji oraz uzyskanie pozwolenia na budowę potrzeba w małym mieście od 6 miesięcy do 1 roku, a w dużej aglomeracji 1 - 2 lata. Do tego trzeba doliczyć nawet kilka miesięcy na otrzymanie stosownych zgód.

- Opinie muszą wyrazić wszyscy dostawcy mediów: firma wodociągowa, gazowa, ściekowa, a także kominiarz - tłumaczy Radosław Galicki, właściciel myjni w Warszawie.

Koszty zależą od lokalizacji, wielkości i technologii budowy obiektu. Może to być od 50-600 tys. zł. - W tej kwocie będzie jednak i wybudowanie obiektu, i zakup urządzeń - tłumaczy Radosław Galicki. Sam proces budowy nie należy do łatwych. - Wymagany jest budynek, który będzie dysponował kolektorami ściekowymi czy separatorami substancji ropopochodnych. Dlatego inwestycję najlepiej jest realizować pod okiem producenta urządzeń - wyjaśnia Sławomir Decewicz, prezes zarządu w firmie Auto-Spa.

Najmniej kosztuje budowa myjni ręcznej. Jednak najbardziej przyszłościowe są myjnie bezdotykowe. To one stanowią coraz większą konkurencję dla myjni szczotkowych. Ich przewagą jest niższa cena usługi. Koszt 1 minuty mycia to wydatek około 1 zł netto, czyli dwa razy mniej niż w myjni szczotkowej. Myjnie bezdotykowe są jednak najdroższe. Koszt to 500 - 600 tys. zł.

Na zwrot z inwestycji można jednak liczyć już po ok. 3 latach. - Jedno stanowisko przynosi obroty w wysokości średnio 10 tys. zł. Trzy to już 30 tys. Po odjęciu kosztów w kieszeni właściciela zostaje 40 proc. tej kwoty - tłumaczy Sławomir Decewicz.

Jak dodaje, myjnia bezdotykowa ma obłożenie i jest rentowna, jeżeli na 1 stanowisko myjni bezdotykowej w okolicy przypada 5 tysięcy mieszkańców. Przykładowo, w mieście o wielkości 750 tys. mieszkańców może być więc około 150 stanowisk mycia bezdotykowego, czyli około 40 myjni, z których każda ma 4 stanowiska.

Nie trzeba realizować inwestycji na własną rękę. Można nawiązać współpracę z jedną z firm, które odsprzedają koncept. Taką jest polska firma SteamArt, która stworzyła sieć Mobilnych Myjni Parowych, czyli z dojazdem do klienta, działającą w Polsce i Danii. Wejście do biznesu kosztuje 9 tys. zł. Partner musi co miesiąc płacić sieci 350 zł. W zamian otrzymuje narzędzie do pracy w postaci mobilnej myjni parowej, certyfikaty pozwalające na pracę w dowolnie wybranym miejscu, wsparcie przy zawieraniu kontraktów biznesowych oraz kompleksowe szkolenie.

Inną siecią jest Auto-Spa, która dysponuje już lokalizacjami i pozwoleniami na budowę myjni. - Mamy ich kilkaset. W tym roku chcemy pozyskać 30 franczyzobiorców - wyjaśnia Sławomir Decewicz.

Minimalny wkład własny wymagany w tej sieci to 150 tys. zł netto. Oprócz tego franczyzodawca ponosi opłatę wstępną w kwocie 10 - 14 tys. zł netto za stanowisko myjni oraz bieżącą w wysokości 500 - 700 zł netto miesięcznie od stanowiska.

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.