Unia Europejska – wspólnota regionów czy centralnych decyzji?
Polityka spójności to nie tylko pieniądze, lecz także ogromna szansa na rozwój Mazowsza. Tymczasem w Unii Europejskiej coraz częściej mówi się o zwiększeniu roli rządów krajowych i zmianie modelu zarządzania środkami.
To nic innego jak krok w stronę centralizacji i ograniczania pozycji regionów. A na to nie możemy się zgodzić!
Komisja Europejska w lipcu zeszłego roku przedstawiła projekt budżetu na lata 2028–2034, rozpoczynając proces negocjacji z Parlamentem Europejskim i państwami członkowskimi. Obecnie trwa etap uzgodnień międzyinstytucjonalnych i rozstrzygają się kluczowe kwestie dotyczące kształtu przyszłej polityki oraz zasad podziału środków.
Unia Europejska to nie tylko pieniądze
Ostateczny budżet pokaże nie tylko, jakie są priorytety finansowania, lecz także to, w jakim stopniu Unia będzie realnie wpływać na jakość życia mieszkańców w różnych regionach. Planowane wejście w życie nowych ram finansowych w 2028 r. zamknie ten proces, wyznaczając kierunki wsparcia rozwoju w całej Unii na kolejne lata. Czy regiony zachowają realny wpływ na rozwój, czy decyzje będą coraz bardziej centralizowane? Odpowiedź samorządów i europejskich instytucji dotycząca przyszłości europejskich funduszy powinna żywo interesować każdego z nas. Nie jest to teoretyczny spór o kompetencje, ale odpowiedź na coraz bardziej naglące pytanie, czy regiony, które są przecież najbliżej mieszkańców i ich potrzeb, zachowają faktyczny wpływ na kierunki własnego rozwoju.
Ryzyko centralizacji polityki spójności po 2027 r. to realne zagrożenie. W praktyce może oznaczać ograniczenie roli regionów. A na to nie ma zgody ani Związku Województw RP, ani Konwentu Marszałków Województw RP, ani poszczególnych samorządów, które przez ostatnie lata udowodniły, że potrafią inwestować środki europejskie skutecznie. Dla regionów stawka jest jasna. Jest nią zachowanie wpływu na rozwój własnych terytoriów i utrzymanie skutecznych mechanizmów inwestycyjnych, które przez ostatnie dwie dekady przyniosły bardzo wymierne efekty.
Małe społeczności stracą
Choć może się wydawać, że proponowane zmiany doprowadzą do uproszczenia procedur administracyjnych, to niosą one za sobą poważne konsekwencje, szczególnie dla regionów takich jak Mazowsze. Stracą na tym przede wszystkim małe społeczności, których problemy trzeba często rozwiązywać indywidualnie, co nie jest możliwe z poziomu centralnego. Mazowsze wytwarza mniej więcej jedną czwartą PKB Polski, skupia znaczną część potencjału badawczo-rozwojowego i przyciąga inwestycje.
Ale ten obraz jest przecież tylko połowiczny. Jednocześnie to obszar o jednym z największych poziomów wewnętrznego zróżnicowania – z dynamiczną metropolią warszawską i pozostałymi terytoriami wymagającymi silnego wsparcia. Ten dualizm powinien być dobrym punktem wyjścia dla przyszłego programowania środków europejskich.
Skuteczna polityka unijna potrzebuje nie tylko stabilnych zasad i jasnych reguł, lecz także języka, który pozwala w prosty sposób opowiadać o tym, jak jej fundusze zmieniają codzienność. Mazowsze jest jednym z największych beneficjentów wsparcia z UE. W ciągu ostatnich 20 lat w regionie zrealizowano ponad 37 tys. projektów o łącznej wartości ok. 200 mld zł, z czego 112 mld zł to pieniądze unijne. Dzięki tym środkom powstało 1,5 tys. km nowych lub przebudowanych dróg lokalnych, 1,4 tys. km ścieżek rowerowych, zmodernizowano setki budynków publicznych.
Odsunięcie regionów od decydowania byłoby marnowaniem potencjału
Wsparcie otrzymały także przedsiębiorstwa, transport regionalny i nowoczesne e-usługi. Tylko w ramach aktualnego programu Fundusze Europejskie dla Mazowsza 2021–2027 region dysponuje budżetem w wysokości ponad 2 mld euro. Do tej pory ogłoszono ponad 200 naborów, zatwierdzono ponad 1,3 tys. projektów o wartości znacznie przekraczającej 5 mld zł, podpisano ponad 1,2 tys. umów o dofinansowanie. Za tymi liczbami stoją konkretne fakty: rozwój przedsiębiorstw, nowe miejsca pracy i poprawa jakości życia mieszkańców w całym województwie.
Mamy więc doświadczenie. Próba odsunięcia Mazowsza od programowania i wykorzystywania unijnych funduszy byłaby marnotrawstwem naszego potencjału. Silne regiony to silna Europa, zaś kluczem do sukcesu pozostaje zaufanie – między instytucjami a obywatelami.
W nadchodzącej perspektywie finansowej Mazowsze chce inwestować w obszary, które odpowiadają na wyzwania przyszłości. Priorytetem pozostaje zrównoważony rozwój, zarówno w wymiarze społecznym, gospodarczym, jak i środowiskowym. Równie istotne będą działania modernizacyjne dotyczące m.in. infrastruktury transportowej i energetycznej.
Ludzie są najważniejsi
Nie zapominamy o kapitale ludzkim. Inwestycje w edukację, zdrowie, kulturę i usługi społeczne pozostają kluczowymi elementami naszej rozwojowej strategii. Ograniczenie dostępu do środków europejskich dla tych obszarów byłoby działaniem krótkowzrocznym.
Samorządowcy z Mazowsza aktywnie uczestniczą w dyskusjach na temat zasad rządzących przyznawaniem funduszy unijnych, podkreślając potrzebę silnej polityki spójności opartej na zaufaniu i zarządzaniu partnerskim, a nie centralnym. Przypominają, że regiony i miasta nie mogą się stać podmiotami peryferyjnymi na tym jednolitym, acz konkurencyjnym unijnym rynku. Nasze postulaty mają uzasadnienie w doświadczeniach ostatnich lat. Przed nami twarda gra interesów i nie zamierzamy siedzieć na ławce rezerwowych. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.