Dziennik Gazeta Prawana logo
E-wydanie

UE: Obecność regionów w Brukseli to konieczność, nie wybór

Posiedzenie grupy sterującej w Komitecie Regionów, Bruksela, grudzień 2025
Posiedzenie grupy sterującej w Komitecie Regionów UE, Bruksela, grudzień 2025dla UMWKP / fot. Tomasz Czachorowski dla UMWKP
wczoraj, 21:00

To regiony coraz częściej decydują o tym, jak w praktyce wygląda polityka UE. Bruksela przestała być miejscem symbolicznej obecności – stała się przestrzenią realnej gry o pieniądze, regulacje i przyszłość lokalnych społeczności.

Przy tworzeniu kluczowych polityk, takich jak polityka spójności czy wspólna polityka rolna, Parlament Europejski, Komisja Europejska i Rada muszą się wsłuchiwać w głos regionów – m.in. przez Europejski Komitet Regionów. To właśnie tam, jako przedstawiciel województwa kujawsko-pomorskiego, kieruję dziś pracami Komisji Zasobów Naturalnych. Dla naszego regionu to ogromne wyróżnienie, ale przede wszystkim dowód, że aktywne i skuteczne samorządy mogą realnie wpływać na kształt unijnych regulacji.

Rola regionów w UE jest ogromnie ważna

W rozmowach z europarlamentarzystami i komisarzami konsekwentnie podkreślam rolę regionów, zwłaszcza w realizacji celów polityki spójności, w budowaniu regionalnych strategii bezpieczeństwa żywnościowego, kształtowaniu wieloletnich ram finansowych UE oraz przeciwdziałaniu deficytowi wody.

W tym roku spotkałem się z posłami do Parlamentu Europejskiego w sprawie przyszłości polityki spójności i wspólnej polityki rolnej w wieloletnich ramach finansowych 2028–2034, a także z kluczowymi dla nas unijnymi komisarzami, m.in. z Raffaelem Fitto, odpowiedzialnym za politykę spójności, reformy, rozwój regionalny i miasta, z komisarzem Christophem Hansenem, odpowiedzialnym za politykę rolną i rozwój wsi, a także z wiceprzewodniczącym Stéphanem Séjourné. Tematy? Wsparcie dla lokalnych producentów, promocja żywności sezonowej, przyszłość rolnictwa. Dla regionu takiego jak Kujawsko-Pomorskie to kwestie fundamentalne.

Dziś marszałek województwa nie może być jedynie administratorem funduszy. Musi być negocjatorem, partnerem, a czasem także dyplomatą. Powinien sprawnie poruszać się w realiach unijnych, mówić językiem Brukseli, nie tracąc jednak z pola widzenia interesów swojego regionu. W przeciwnym razie decyzje zapadną bez naszego udziału.

Zmienia się rola regionalnych biur w Brukseli

Nasze przedstawicielstwo nie jest już wizytówką, lecz narzędziem zdobywania informacji, budowania sojuszy, inicjowania projektów. Przechodzimy od biernego korzystania z funduszy do aktywnego konkurowania o wpływy. Kujawsko-Pomorskie wpisuje się tym samym w trend zachodniego zarządzania regionem, wzmacniając swoją podmiotowość i efektywnie uczestnicząc w systemie wielopoziomowego zarządzania.

To zasadnicza zmiana. Regiony, które są obecne i aktywne, współtworzą polityki europejskie. Te, które ograniczają się do obserwacji – skazane są na dostosowywanie się do cudzych decyzji. Różnica? Tempo rozwoju.

Stawką są fundusze unijne i znaczenie w UE

Doświadczenia Kujawsko-Pomorskiego pokazują, że można grać w tej lidze skutecznie. Konsekwencja, jasno określone priorytety i aktywność w takich instytucjach, jak Komitet Regionów, przekładają się na realne decyzje. To już nie jest polityka po środki. To polityka po wpływ.

A dla Polski stawka jest wysoka. W świecie rosnącej konkurencji o fundusze i znaczenie to właśnie aktywność regionów może zdecydować, kto przyspieszy, a kto zostanie w tyle. W Brukseli nie wystarczy być beneficjentem. Trzeba być graczem. ©

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.