Dziennik Gazeta Prawana logo
E-wydanie

Peryferyjność – przewaga, nie trudność

W debacie publicznej często pojawia się pojęcie peryferyjności niektórych samorządów. W przypadku Warmii i Mazur bywa ono używane niemal automatycznie – jako skrót myślowy, który ma tłumaczyć zarówno wyzwania, jak i tempo rozwoju regionu.

Tymczasem takie podejście jest zbyt uproszczone. Owszem, jeśli spojrzymy na mapę, zobaczymy region oddalony od największych centrów gospodarczych i decyzyjnych. Jednak problem zaczyna się wtedy, gdy na podstawie tej jednej cechy budujemy całą opowieść o regionie.

Peryferyjność nie jest wyrokiem, lecz uwarunkowaniem, które można świadomie wykorzystać. Trzeba tylko postawić sobie pytanie: jak tę sytuację przekuć w przewagę rozwojową. To zmiana myślenia, która w ostatnich latach staje się coraz bardziej widoczna – zarówno w działaniach samorządu, jak i w postrzeganiu regionu przez mieszkańców czy partnerów zewnętrznych.

Nasze zasoby to przestrzeń, środowisko naturalne, jakość życia, coraz lepsze warunki do rozwoju nowoczesnych usług oraz rosnące znaczenie pracy zdalnej. Dziś dostęp do globalnej gospodarki nie wymaga już fizycznej obecności w największych ośrodkach miejskich. Wymaga infrastruktury, kompetencji i miejsca, które daje komfort życia i pracy.

Nie oznacza to oczywiście, że wyzwania znikają. Fundamentem rozwoju naszego regionu pozostaje dostępność komunikacyjna. Dlatego inwestycje w drogi, kolej czy połączenia regionalne traktujemy jako inwestycje w codzienne funkcjonowanie ludzi. To one decydują o dostępie do rynku pracy, edukacji, usług publicznych i ostatecznie o tym, czy region jest postrzegany jako atrakcyjne miejsce do życia i inwestowania.

Na ten obraz nakłada się dziś jeszcze jeden, bardzo istotny czynnik – sytuacja geopolityczna. Warmia i Mazury są regionem przygranicznym, co w ostatnich latach nabrało zupełnie nowego znaczenia. Zamknięcie granicy z Rosją oraz konsekwencje wojny w Ukrainie wpływają nie tylko na bezpieczeństwo, lecz także na gospodarkę i decyzje inwestycyjne.

Regiony przygraniczne pełnią szczególną rolę – są elementem stabilności całej Unii Europejskiej. Wymagają adekwatnego podejścia i odpowiednich narzędzi wsparcia. Dlatego zabiegamy o to, aby temat regionów przygranicznych był coraz lepiej rozumiany na poziomie europejskim. Uczestniczymy w rozmowach i debatach, współpracujemy z Komisją Europejską, ale też zapraszamy decydentów do naszego regionu.

Położenie na granicy UE oznacza konieczność inwestowania w infrastrukturę nie tylko transportową, lecz także taką, która wzmacnia odporność regionu. Chodzi o stabilność, bezpieczeństwo i zdolność do reagowania na różnego rodzaju kryzysy.

Patrząc w przyszłość, jestem przekonany, że Warmia i Mazury mają bardzo dobrą perspektywę rozwoju. To region, który coraz częściej jest wybierany nie tylko jako kierunek turystyczny, lecz także jako miejsce do życia i pracy. W świecie, który coraz bardziej opiera się na technologii, wiedzy i mobilności, fizyczna odległość traci na znaczeniu. Coraz ważniejsze stają się jakość życia, infrastruktura cyfrowa i atrakcyjność miejsca.

Bo ostatecznie nie chodzi o to, gdzie jesteśmy na mapie, ale o to, jaką jakość życia i rozwoju potrafimy zaoferować. A to jest przewaga, którą można – i warto – konsekwentnie budować. ©

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.