Dziennik Gazeta Prawana logo
E-wydanie

Statut uszyty na miarę

29 maja, 02:00

Statut to najważniejszy dokument fundacji rodzinnej, bez którego jej założenie jest niemożliwe. Choć przepisy określają minimalną liczbę elementów, które musi zawierać, eksperci ostrzegają przed korzystaniem z uniwersalnych szablonów dostępnych w internecie. Droga na skróty jest ryzykowna.

Przepisy precyzyjnie określają strukturę, na której musi się opierać konstrukcja prawna każdej fundacji rodzinnej. Ustawa o fundacji rodzinnej wskazuje w sumie 13 elementów, które bezwzględnie powinny się znaleźć w statucie. Należą do nich kwestie fundamentalne, takie jak: nazwa i siedziba podmiotu, szczegółowo określony cel, wskazanie beneficjentów, czas trwania fundacji czy wysokość funduszu założycielskiego.

Jasne ramy mogą rodzić pokusę, aby skorzystać z gotowych rozwiązań. Lepiej – we własnym interesie – się temu oprzeć.

Pod lupą fiskusa

Statut fundacji rodzinnej nie jest jedynie formalnym załącznikiem do wniosku rejestracyjnego, ale kluczowym dokumentem o doniosłych konsekwencjach prawnych i podatkowych. Ustawa pozwala na wprowadzenie do niego wielu postanowień fakultatywnych. Można w nim uregulować m.in. zasady współpracy lub współdziałania organów fundacji, szczegółowe okoliczności jej rozwiązania, a także wprowadzić limit kosztów prowadzenia przez nią działalności.

Ignorowanie stworzonych możliwości sprawi, że statut nie uwzględni unikalnej specyfiki określonego biznesu oraz rzeczywistego układu relacji rodzinnych. Konsekwencje takiego błędu mogą uderzyć w fundację jeszcze przed rozpoczęciem kluczowych operacji gospodarczych.

– Planując działania reorganizacyjne z wykorzystaniem fundacji rodzinnej, takie jak wniesienie aktywów, a następnie ich zbycie, fundatorzy oraz fundacje rodzinne – mając na celu zabezpieczenie swojej sytuacji podatkowej – mogą wystąpić do szefa KAS o wydanie opinii zabezpieczającej. Jak pokazuje praktyka, szef KAS weryfikuje wówczas statut, by sprawdzić faktyczny cel powołania fundacji oraz planowanych działań, a zatem, czy jest to sukcesja, czy jednak celem jest korzyść podatkowa. Brak odpowiednich zapisów w statucie przedstawiających cele i wartości danej rodziny, a także zasady przyznawania świadczeń oraz zarządzania aktywami fundacji obowiązujące teraz oraz przede wszystkim po śmierci fundatora, może więc być kosztowny dla fundacji i fundatora, bo szef KAS może odmówić wydania opinii, a to oznacza ryzyko zakwestionowania transakcji w przyszłości – wyjaśnia Michał Boryczka, managing associate, radca prawny w kancelarii Tomczykowski Tomczykowska.

Jak dodaje, aby pokazać, że rzeczywistym celem powołania fundacji jest sukcesja i nie powstała ona jedynie dla osiągnięcia korzyści podatkowej, należy dokładnie określić intencje rodziny, sposób dystrybuowania świadczeń oraz podejmowania decyzji biznesowych, zarówno za życia, jak i po śmierci fundatora.

Ochrona przed paraliżem i sporami

Eksperci rekomendują unikanie zbyt ogólnych postanowień o charakterze deklaratywnym. Statut musi określać rodzaj przyznawanych świadczeń oraz zasady ich wypłacania. Konieczne jest wskazanie, kto podejmuje decyzje w tym zakresie, czy beneficjentom przysługuje ścieżka odwoławcza oraz do jakiego organu mogą się zwrócić w przypadku sporu. Ponadto dokument powinien jednoznacznie definiować, kto i na jakich zasadach zostaje beneficjentem fundacji.

Równie istotne jest ukształtowanie mechanizmów ustrojowych wewnątrz samej fundacji. Obejmuje to m.in. wdrożenie procedur rozwiązywania sporów między poszczególnymi organami lub beneficjentami, a także precyzyjne ukształtowanie zasad podejmowania uchwał przez określenie wymaganego kworum oraz większości głosów. Statut powinien zawierać procedury umożliwiające szybkie i sprawne podejmowanie decyzji, w tym gotowy mechanizm rozstrzygania impasu decyzyjnego, oraz szczegółowe zapisy regulujące przebieg posiedzeń zarządu. Niezbędne jest też wyraźne wskazanie osób uprawnionych do zasiadania w organach fundacji, sposobu ich wyboru, kompetencji oraz procedury ich odwołania.

Odpowiednie zasady ograniczają ryzyko powstania konfliktów oraz sporów kompetencyjnych, które mogłyby doprowadzić do paraliżu operacyjnego albo nieprzewidzianej marginalizacji pozycji któregokolwiek z beneficjentów.

Jak zauważają eksperci, zmiana statutu wiąże się z restrykcyjną procedurą – wymaga formy aktu notarialnego, przy czym nowe postanowienia nie wchodzą w życie w chwili podpisania aktu u notariusza. Zmiana wywołuje skutki prawne dopiero po dokonaniu wpisu do rejestru fundacji rodzinnych, wymaga zatem czasu.

PAO

Po odejściu fundatora

Szczególną uwagę w statucie należy poświęcić okresowi, w którym zabraknie założyciela fundacji. Praktyka pokazuje, że to właśnie ten moment może wywołać paraliż decyzyjny w obszarze bieżącego zarządzania zgromadzonym majątkiem, zawierania kluczowych umów handlowych czy dokonywania bieżących wypłat świadczeń.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.