Nowe szanse przed koleją
Polska stawia na rozwój energetyki jądrowej, która ma być kluczem do transformacji energetycznej i niezależności. Jej wpływ będzie jednak większy. Na inwestycjach zyska bowiem również kolej.
Przełożenie będzie w pierwszej kolejności bezpośrednie: rozwój energetyki jądrowej pociągnie za sobą budowę i modernizację infrastruktury na potrzeby elektrowni. Ten zastrzyk inwestycyjny przyniesie jednak korzyści nie tylko w kontekście transportu ciężkich ładunków, lecz także komunikacji pasażerskiej.
Duże zmiany na Pomorzu
Dobrze to widać na przykładzie projektu w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino w gminie Choczewo na Pomorzu. W celu zapewnienia dojazdu do nowej elektrowni powstaną nowe linie, a także przystanki kolejowe, takie jak: Szczenurze, Sarbsk, Osetnik, Słajszewo-Elektrownia oraz Lubiatowo-Kopalino, co poprawi połączenia w regionie. W ocenie przedstawicieli PKP PLK to będzie kolejowa rewolucja w tej części Pomorza. Szczególnie że po wielu latach pociągi powrócą na trasy Kartuzy–Sierakowice–Lębork oraz Wejherowo–Choczewo. Zostanie też zmodernizowana linia Lębork–Łeba i zbudowany nowy odcinek trasy z tej ostatniej miejscowości do planowanej elektrowni.
– Regionalne znaczenie będzie miała odbudowa nieczynnej linii kolejowej nr 230. Odciąży lokalne drogi podczas budowy, zapewni dojazd pracownikom elektrowni i firm wokół niej i turystom korzystającym z tej części wybrzeża – zauważa Kamil Sikora, koordynator ds. analiz w Fundacji Pro Kolej.
Warto dodać, że województwo pomorskie zajmuje już pierwsze miejsce w Polsce pod względem wykorzystania transportu kolejowego. Dlatego rozwój infrastruktury kolejowej w tej części Polski to inwestycja w mobilność, bezpieczeństwo i codzienny komfort podróżowania.
– Ale kolej zyska nie tylko lokalnie, lecz także w skali ogólnopolskiej. Inwestycja zapewni dostęp do tańszej energii elektrycznej. To oznacza większą konkurencyjność i elastyczność systemu transportowego – zauważa Kamil Sikora i przypomina, że 80 proc. pracy przewozowej jest realizowane trakcją elektryczną. W tle są oczywiście niestabilne ceny paliw kopalnych.
Inwestycje w kraju są niezbędne
Jeśli problem wysokich cen oleju napędowego będzie się utrzymywał, zmienią się też warunki konkurowania między transportem drogowym i kolejowym. W tym pierwszym koszt paliwa ma znacznie większy udział w końcowej cenie usług. Kolej nawet jeśli wykorzystuje trakcję spalinową, to zużycie paliwa w przeliczeniu na tonę ładunku czy pasażera jest kilkukrotnie niższe niż w pojazdach drogowych.
Marcin Hinz, dyrektor biura marketingu, promocji i komunikacji w spółce POLREGIO, zwraca jednak uwagę na jeden aspekt, w kontekście zielonej energii. – Prawie 40 proc. tras kolejowych w Polsce jest nadal niezelektryfikowana. Tabor spalinowy pozostaje konieczny dla obsługi tych połączeń. Lepiej przy tym, żeby były to pociągi możliwie nowoczesne, czyli o niższej emisyjności niż wysłużone, ponad 40-letnie jednostki nadal obecne na polskich torach – wyjaśnia i podkreśla, że praktycznie niemożliwym stało się uzyskanie dofinansowania unijnego na pojazdy, które nie są zeroemisyjne.
– Kolej elektryczna będzie więc zyskiwać, podczas gdy spalinowa będzie miała trudność z modernizacją. Zwłaszcza w przypadku przewoźników operujących w reżimie rozsądnego zysku, który uniemożliwia wypracowanie środków na samodzielny zakup większej liczby jednostek. To może się przełożyć na jeszcze większe wykluczenie w biedniejszych regionach kraju, gdzie niezelektryfikowane trasy są przede wszystkim zlokalizowane – mówi Marcin Hinz.
Inwestycje są niezbędne. Jak zauważa Kamil Sikora, aby obsłużyć rosnące przewozy pasażerskie potrzeba coraz więcej taboru, personelu oraz inwestycji w podnoszenie prędkości i przepustowość. Kolej towarowa wymaga wsparcia nie tylko w wymiarze infrastrukturalnym. Obszar o dużym potencjale to również wspieranie użytkowników bocznic, upraszczanie procedur i ograniczenie obciążeń administracyjnych oraz zmiana taryf na energię elektryczną na podobne do oferowanych przemysłowi energochłonnemu.
Dla kolei pasażerskiej ostatni rok był rekordowy – przewieziono 438,97 mln osób, o 7,7 proc. więcej niż w 2024 r. (dane UTK). Natomiast dla towarowej jeden z najgorszych od kilkunastu lat. Spadek obsłużonych ładunków zmalał o 3,4 proc. Ograniczenie wydobycia węgla kamiennego i jego roli w miksie energetycznym oznacza bowiem stopniowy spadek zapotrzebowania na tradycyjne, ciężkie przewozy.
– W to miejsce trzeba znaleźć nowe ładunki – w tym przede wszystkim przesyłki kontenerowe. Na korzyść kolei działa rozwijająca się infrastruktura i rosnące problemy z zatłoczonymi drogami. Kolej będzie niezbędna do obsługi ładunków towarzyszących dużym inwestycjom infrastrukturalnym, takim jak budowa elektrowni jądrowej czy Portu Polska. Rośnie również jej rola strategiczna przy obsłudze loistyki wojskowej – podsumowuje Kamil Sikora.
PAO
Jak zaczął się rok
W styczniu 2026 r. z pociągów skorzystało prawie 35,4 mln pasażerów – o ponad 4,9 proc. więcej niż rok wcześniej. W przewozach towarowych utrzymuje się trend spadkowy. Kolej przewiozła ponad 16,1 mln t, mniej o 8,4 proc. w porównaniu ze styczniem 2025 r. – podał Urząd Transportu Kolejowego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.