Rosną zarobki w energetyce
Polska energetyka stała się jednym z najbardziej konkurencyjnych segmentów rynku pracy. Potwierdzają to analizy wynagrodzeń.
Jak wynika z raportu „Przegląd wynagrodzeń 2026” Michael Page, tempo wzrostu płac w energetyce się stabilizuje, niemniej jednak popyt na specjalistów pozostaje bardzo wysoki, zwłaszcza na inżynierów projektantów, specjalistów od przyłączeń, automatyków i ekspertów systemów SCADA, którzy w Warszawie zarabiają średnio 14‒15 tys. zł brutto, a na stanowiskach seniorskich nawet 19‒21 tys. zł. Menedżerowie ds. sieci, odpowiedzialni za procesy przyłączeniowe, mogą liczyć na stawki sięgające 35 tys. zł. Największym wyzwaniem pozostaje rekrutacja ekspertów z sektora offshore, bo liczba specjalistów z odpowiednim doświadczeniem morskim wciąż jest w Polsce bardzo ograniczona.
Na szczeblach kariery
Podobny obraz, choć z jeszcze wyższymi górnymi widełkami, pokazują dane Hays Poland cytowane przez GazetaPrawna.pl: w najbardziej poszukiwanych specjalizacjach miesięczne wynagrodzenia sięgają 30‒40 tys. zł brutto, a 90 proc. firm z sektora planuje w najbliższym czasie rekrutacje, przy czym niemal połowa spodziewa się problemów ze znalezieniem odpowiednich kandydatów. Dyrektorzy odpowiedzialni za inwestycje i pion techniczny zarabiają przeciętnie 26‒30 tys. zł brutto, kierownik projektu OZE w fazie budowy – ok. 25 tys. zł przy widełkach od 18 do 35 tys. zł, a specjaliści od przyłączania inwestycji do sieci średnio ok. 22 tys. zł, z możliwością wzrostu do 27 tys. zł.
18–28 tys. zł netto za miesiąc rotacyjny może zarobić doświadczony technik turbin z uprawnieniami do pracy na wysokościach.
Najbardziej rozbudowaną tabelę stawek dla poszczególnych ról, od technika po project managera, publikuje portal Freenance: inżynier projektant instalacji fotowoltaicznych na średnim szczeblu w Warszawie zarabia 14–15 tys. zł brutto, project manager OZE 15–25 tys. zł, inżynier farm wiatrowych offshore 18–28 tys. zł (jest to specjalizacja wymagająca znajomości norm DNV GL), a specjalista ds. magazynów energii (BESS) 13–20 tys. zł. Mediana wynagrodzeń w całej branży wzrosła w ciągu dwóch lat o 18–22 proc., a w samym segmencie OZE nawet o 30 proc. – to ok. 20 proc. więcej niż w tradycyjnym budownictwie.
Poza segmentem wysoko wyspecjalizowanych inżynierów rynek oferuje ścieżkę awansu płacowego dla zawodów podstawowych. Jak wynika z analiz rynku pracy dla monterów sieci energetycznych, kariera zaczyna się zwykle od stanowiska pomocnika montera w lokalnej firmie podwykonawczej, z wynagrodzeniem rzędu 4,2 tys. zł brutto. Każdy kolejny poziom uprawnień SEP oznacza jednak skok płacowy rzędu 20–30 proc. Koncerny energetyczne, takie jak Tauron czy PGE, płacą przy tym typowo o 15–25 proc. więcej niż firmy podwykonawcze, oferując w zamian stabilność zatrudnienia i jasną ścieżkę awansu. Po zdobyciu uprawnień SEP wyższego stopnia pracownik przestaje być pomocnikiem, a staje się specjalistą, o którego „firmy będą się bić”.
Najwyższe stawki, najostrzejsza konkurencja
Morska energetyka wiatrowa wyraźnie wybija się ponad resztę rynku pod kilkoma względami. Jak wskazuje jedna z ekspertek rynku pracy cytowana przez Polski Portal Morski, technik serwisu turbin wiatrowych offshore może liczyć na 18–28 tys. zł netto na rękę za miesiąc rotacyjny, a jeszcze więcej przy pracy projektowej. Do najbardziej deficytowych zawodów w tym segmencie zalicza ona techników i serwisantów turbin morskich, oficerów mechaników i nawigatorów oraz spawaczy-monterów konstrukcji stalowych pracujących offshore lub w stoczniach, zaznaczając wprost, że rozwój projektów morskiej energetyki wiatrowej w Polsce jest dziś znacznie szybszy niż tempo kształcenia specjalistów zdolnych je obsłużyć.
Dane portalu TechKariera pokazują z kolei rozpiętość stawek w zależności od doświadczenia: technik turbin na starcie zarabia ok. 10 tys. zł brutto, co i tak przewyższa stawki doświadczonych techników lądowych, natomiast po dwóch–trzech latach pracy i zdobyciu uprawnień do pracy na wysokościach (IRATA) lub napraw łopat wynagrodzenie rośnie do 18–28 tys. zł netto za miesiąc rotacyjny. Senior project managerowie nadzorujący projekty offshore w polskich warunkach zarabiają 25–34 tys. zł brutto. Trójmiasto zmonopolizowało rynek najwyżej płatnych wakatów w morskiej energetyce wiatrowej m.in. dzięki rozwijającym się tam centrom inżynieryjnym Ørsted, Equinor i polskich deweloperów; inżynierowie farm morskich zarabiają tam o 15–25 proc. więcej niż w innych miastach kraju.
Jednak na tle stawek zachodnioeuropejskich polski offshore wciąż pozostaje tańszy. Zarobki w Polsce są niższe niż w Norwegii czy Wielkiej Brytanii, choć rosną wraz z doświadczeniem i certyfikatami; kontrakty zagraniczne pozwalają na stawki dzienne wyższe nawet 3–4-krotnie względem krajowych. To właśnie ta różnica sprawia, że o wykwalifikowanych techników offshore polskie firmy konkurują nie tylko między sobą, ale i z rynkami skandynawskimi oraz brytyjskim, które oferują znacznie wyższe wynagrodzenia bazowe.
Michał Perzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.