Lokalne wspólnoty odporne na wstrząsy
Samorządy stanęły w obliczu konieczności przedefiniowania swoich strategii. Kluczowe wyzwania nie dotyczą już wyłącznie deficytów infrastrukturalnych, lecz tego, jak przetrwać i zachować elastyczność w dobie permanentnej niepewności geopolitycznej, finansowej oraz depopulacji. W centrum uwagi jest pojęcie odporności.
Uczestnicy debaty „Miasta w ruchu – nowy model wspólnoty w świecie niestabilności”, która zainaugurowała X Kongres Perły Samorządu, próbowali ocenić, czy polskie samorządy są gotowe na transformację energetyczną, cyfrową i kadrową oraz jakie decyzje strategiczne należałoby podjąć bezzwłocznie.
Nowe podejście do planowania długoterminowego przedstawił Zbigniew Ostrowski, wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego, wskazując na konieczność reorientacji działań.
– Zmienia się świat, przed nami kolejna perspektywa unijna, która rozpocznie się w 2028 r. Dzisiaj priorytetem jest działanie na rzecz innowacji, które jest głównym gwarantem dalszego rozwoju – podkreślił, nawiązując do prac nad strategią rozwoju regionu do 2035 r. Zaznaczył jednocześnie, że w centrum wszelkich planów i budowy dobrobytu dla przyszłych pokoleń zawsze musi pozostać człowiek.
Problem w tym, że tradycyjne strategie tworzone przez samorządy zbyt często skupiają się wyłącznie na brakach infrastrukturalnych, pomijając głęboką analizę procesów globalnych, takich jak zmiany klimatyczne, rozwój sztucznej inteligencji czy dynamiczne fluktuacje na rynku pracy.
Jak mówił Maciej Kupaj, prezydent Legnicy, otoczenie stało się na tyle nieprzewidywalne, iż lokalne władze funkcjonują obecnie w trybie permanentnego zarządzania kryzysowego.
Kryzys ten pogłębiają rosnące koszty bieżące, depopulacja oraz narastająca rywalizacja o mieszkańców między sąsiadującymi gminami i województwami.
Nauka jako koło ratunkowe dla JST
Nową jakość może wnosić ściślejsza kooperacja z sektorem akademickim. O potencjale takiego partnerstwa mówił prof. Adam Kola, prorektor ds. nauki i pierwszy zastępca rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
– Globalne wyzwania docierają do społeczności lokalnych z siłą, której urzędnicy nie są w stanie samodzielnie zdiagnozować ani zneutralizować bez odpowiedniego zaplecza pojęciowego. Uczelnie są natomiast na nie przygotowane. Posiadamy know-how, wiedzę, ekspertów. Jesteśmy w stanie, współpracując z samorządem, pomagać rozwiązywać lokalne problemy czy szukać rozwiązań tych, które mają charakter globalny – stwierdził prof. Adam Kola.
Dodał, że współpraca Torunia z UMK, polegająca na przygotowywaniu diagnoz i konkretnych badań wdrażanych następnie w życie miasta, stanowi modelowy przykład zacieśniania więzi w układzie samorządu, nauki, biznesu i trzeciego sektora.
Naukowiec postulował, by odejść od postrzegania samorządu wyłącznie przez pryzmat dostarczania usług publicznych i inwestycji, na rzecz budowy „samorządu odpornościowego”, czyli instytucji zdolnej do elastycznego reagowania na kryzysy.
Z perspektywy skarbnika zarządzanie finansami w obliczu nieprzewidywalnych zjawisk wymaga tworzenia buforów i elastycznego reagowania. Joanna Hariasz, skarbnik Urzędu Miasta Kędzierzyn-Koźle, opisała praktyczne podejście do zabezpieczania stabilności miejskiego budżetu.
– Jeżeli chodzi o środki na nieprzewidziane sytuacje kryzysowe, tak jak wszystkie samorządy mamy w budżecie rezerwę kryzysową ogólną. Mamy też jeszcze pewną poduszkę finansową, jesteśmy w stanie ewentualnie zablokować jakieś wydatki, żeby mieć środki na nieprzewidziane sytuacje. Ale lepiej zapobiegać, niż leczyć – wskazała Joanna Hariasz.
Edukacja filarem odporności
Ważnym punktem debaty okazała się kwestia obrony cywilnej i przygotowania infrastruktury schronowej na mocy nowych regulacji. Choć uruchomiono pierwsze od dekad, milionowe dotacje na ochronę ludności, w zderzeniu z realnymi potrzebami miast okazują się one kroplą w morzu.
Wobec ograniczeń finansowych paneliści zgodzili się, że równie ważne, o ile nie najważniejsze, staje się budowanie odporności społecznej poprzez edukację i organizację wzorem modeli fińskich czy izraelskich. Na cenne doświadczenia płynące z ogarniętej wojną Ukrainy powołał się wicemarszałek Ostrowski, przywołując relację mera Lwowa. Kluczem do minimalizowania strat przy zmasowanych atakach okazały się tam nie kosztowne schrony, lecz precyzyjne procedury oddolne, dzięki którym każdy mieszkaniec bloku dokładnie wie, jak się zachować i kto koordynuje ewakuację w danej klatce. To wyzwanie w sferze szkoleniowej i mentalnej pozostaje najważniejszym zadaniem dla samorządów na nadchodzące miesiące.
PAO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.