Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska ma potencjał do rozwoju własnych rozwiązań AI

Sztuczna inteligencja
Polska, która dziś w dużej mierze jest importerem rozwiązań cyfrowych, ma potencjał do rozwoju własnych rozwiązań AI.AI - GP Chat
dzisiaj, 21:00

O sukcesach, możliwościach i wyzwaniach związanych z innowacjami opartymi na sztucznej inteligencji opowiada dr hab. Jan Kozak, prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, dyrektor Sieci Badawczej Łukasiewicz – Instytutu Sztucznej Inteligencji i Cyberbezpieczeństwa.

Co polska gospodarka może zyskać na wykorzystaniu sztucznej inteligencji?

dr hab. Jan Kozak, prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, dyrektor Sieci Badawczej Łukasiewicz – Instytutu Sztucznej Inteligencji i Cyberbezpieczeństwa
dr hab. Jan Kozak, prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, dyrektor Sieci Badawczej Łukasiewicz – Instytutu Sztucznej Inteligencji i Cyberbezpieczeństwa

Jako Polska jesteśmy w dużej mierze niestety importerem rozwiązań cyfrowych, myślę, że można to zmienić. Na tę importowaną technologię stać największych, dlatego m.in. takie instytuty jak mój mają za zadanie wspierać również małe i średnie przedsiębiorstwa. Wiele z naszych projektów jest kierowanych do MŚP, co przyczynia się do rozwoju ważnej części gospodarki. Co ważne, użytkownicy mogą korzystać z naszych rozwiązań bezpiecznie, pamiętajmy, że np. rząd Stanów Zjednoczonych zgodnie z ich prawem może mieć dostęp do danych przechowywanych przez tamtejsze firmy.

Na czym polega rola Sieci Badawczej Łukasiewicz i pana instytutu? Z jakich owoców waszej pracy można korzystać?

Mamy 22 instytuty zajmujące się różnymi rzeczami: pojazdami, w tym autonomicznymi, chemią, rozwiązaniami dla przemysłu – to tylko niektóre przykłady. Jest również instytut, w którym ja pracuję, specjalizujący się w sztucznej inteligencji i cyberbezpieczeństwie.

Najgłośniej jest oczywiście o dużych projektach, np. dla wojska czy wielkich firm. Ale jest też wiele mniejszych. W naszym instytucie realizujemy obecnie ok. 20 projektów badawczo-rozwojowych, mają one bardzo różny charakter. Na przykład realizujemy duże przedsięwzięcie we współpracy z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, wiodącym w Europie. Tworzymy tam system, który będzie wspomagał pracę lekarzy. Współpracujemy z klubem sportowym GKS w Katowicach, któremu pomagamy w scoutingu. Realizujemy też projekty z małymi jednostkami samorządu terytorialnego, związane z obliczaniem podatków czy gospodarką odpadami, zajmujemy się ciepłownictwem.

Tworzymy także cyfrowe bliźniaki. To bardzo ważne, moim zdaniem wkrótce okażą się one użyteczniejsze w przedsiębiorstwach niż generatywna sztuczna inteligencja.

Do tego dochodzą jeszcze projekty SON-owskie, czyli z obszaru społecznej odpowiedzialności nauki, gdzie nie zawsze zyski są wymierne, nie każdy chciałby w nie inwestować, choć tu też w grę wchodzi pośredni wpływ na gospodarkę, jeśli już o tym mowa. Zrealizowaliśmy np. projekt „Dostępna książka”, w którym tłumaczymy literaturę z języka polskiego na Polski Język Migowy. Osoby głuche, które od urodzenia uczą się tylko migowego, nie znają języka polskiego tak, jak większość z nas.

Wymienię też projekt wykrywania depresji u dzieci, wskazujący na podstawie analizy obrazu na potrzebę konsultacji u specjalistów. Ma on bardzo dalekosiężne efekty, z przełożeniem na funkcjonowanie już w życiu dorosłym.

Można to potraktować jako oczywiste, ale chciałbym, aby wybrzmiało: w Polsce mogą powstawać jakościowe rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję.

Oczywiście. Oceny są subiektywne, ale pamiętajmy, że np. uważany przez większość za najlepszy obecnie algorytm, narzędzie do klonowania głosów jest dziełem polskim (rodzina syntezatorów mowy Ivona – red.). Ja osobiście mam styczność z uczelnią i uważam, że nasze możliwości, jeżeli chodzi o młodych ludzi, są naprawdę duże.

Nawiasem mówiąc, mamy projekt „AI for All”, w którym chcemy wspomagać wszystkich w zdobywaniu wiedzy na temat sztucznej inteligencji.

Co trzeba zrobić, aby potencjał Polski został wykorzystany?

Na pewno trzeba działać na poziomie państwa i uważam, że obecnie dzieje się całkiem sporo. Na przykład my tworzymy piaskownicę, gdzie małe i średnie przedsiębiorstwa mogą testować różne rozwiązania pod względem aspektów technologicznych i prawnych.

Tym, czego nam w kraju brakuje, jest moc obliczeniowa. W naszym instytucie mamy tu propozycje pewnych rozwiązań, ale potrzebne są większe fundusze niż te, którymi dysponujemy.

Instytut, który pan reprezentuje i inne jednostki Sieci Badawczej Łukasiewicz mogą odegrać określoną rolę w ekosystemie AI w Polsce i w Europie?

Oczywiście, nie tylko w AI. Instytuty badawcze, takie jak nasze, skupiają się na implementacji osiągnięć nauki tu i teraz, a nie np. za 20 lat. Od tego ostatniego są inni.

Co więcej, mówimy nie tylko o gospodarce.

Tak, wspomnę jeszcze np. o projekcie związanym ze wspomaganiem wykrywania i leczenia białaczki limfocytowej, realizowanym z instytutem zajmującym się onkologią w Zabrzu. Sztuczna inteligencja w medycynie jest rozwijana już od jakiegoś czasu.

Jak można coś robić lepiej, taniej, skuteczniej? Takie pytania sobie zadajemy i pracujemy nad odpowiedziami.

Rozmawiał: Jacek Pochłopień

Partner

c72f29f3-59c8-4ce9-8665-47472e95124d-39147207.jpg
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.