Wsparcie sprzyja rozwojowi polskiego filmu
Polskie kina znów przyciągają miliony widzów. Nie brakuje kolejnych polskich premier, czemu sprzyja rozbudowany system publicznego wsparcia – od centralnych instytucji po fundusze regionalne.
Po gwałtownym załamaniu z lat 2020–2021 rynek kinowy odbił i ustabilizował się na poziomie ok. 50 mln widzów rocznie. Ten solidny wynik potwierdza, że kino nie straciło na znaczeniu. Jednocześnie jest to wyraźnie mniej niż rekordowe ponad 60 mln widzów z 2019 r.
W tej stabilizacji kryje się jednak głębsza zmiana po stronie zarówno widowni, jak i produkcji filmowej. Widzowie wrócili do sal kinowych, ale – jak wynika z najnowszych badań prowadzonych przez Polski Instytut Sztuki Filmowej (PISF) – ich zachowanie się zmieniło. Kino nie jest już dla wielu osób cotygodniowym rytuałem, lecz raczej okazjonalnym wyborem, często związanym z konkretną premierą lub wydarzeniem. W tym sensie jego rola zaczyna przypominać koncert czy spektakl – coś, na co idzie się rzadziej, ale bardziej świadomie. Co więcej, ponad 40 proc. osób, które nie chodzą do kina, deklaruje, że po prostu nie odczuwa takiej potrzeby, co pokazuje, że bariera ma dziś nie tylko charakter ekonomiczny, lecz także kulturowy i behawioralny („Segmentacja widzów kina. Raport z 7. fali badania ilościowego. PISF, czerwiec 2025”).
Cena robi różnicę
Jednym z kluczowych czynników tej zmiany jest ekonomia codzienności. Rosnące ceny biletów sprawiają, że wyjście do kina przestaje być impulsywną decyzją. Dla wielu widzów koszt takiej wizyty staje się odczuwalnym obciążeniem. Średnia cena biletu w 2025 r. sięgnęła ok. 31,5 zł, wobec 26,7 zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o prawie 18 proc. r/r. Jednocześnie aż 55 proc. osób niechodzących do kina wskazuje, że ceny biletów są zbyt wysokie, a dla wielu uczciwa cena powinna być wyraźnie niższa (dane PISF).
Większość Polaków odwiedza sale kinowe zaledwie kilka razy w roku. Widz wybiera projekcje znacznie bardziej selektywnie.
Jednocześnie kino pozostaje doświadczeniem społecznym. Aż 64 proc. widzów wskazuje, że odwiedza je, aby spędzić czas z innymi, a ponad 70–80 proc. traktuje kino przede wszystkim jako formę rozrywki i przyjemności. To jeszcze bardziej wzmacnia jego eventowy charakter: wyjście do kina staje się formą wspólnego spędzania czasu, a nie tylko konsumpcją treści. Szczególnie istotną rolę odgrywa segment rodzinny, kino familijne pozostaje jednym z kluczowych filarów frekwencji. Jednocześnie to właśnie ta grupa jest najbardziej wrażliwa na ceny, co dodatkowo komplikuje sytuację rynku.
Dane pokazują też szerszy kontekst. Aż 92 proc. aktywnych kinomanów korzysta jednocześnie z platform streamingowych, a miesięczne wydatki na VOD (ok. 94 zł) są bardzo zbliżone do wydatków na kino (ok. 101 zł). Oba kanały funkcjonują dziś równolegle, ale pełnią inne funkcje.
Platformy VOD stały się podstawowym kanałem kontaktu z filmem. To właśnie tam odbywa się dziś codzienna konsumpcja treści audiowizualnych. Kino natomiast przesuwa się w stronę doświadczenia bardziej wyjątkowego. Taka zmiana nie oznacza marginalizacji kin, lecz ich redefinicję.
System finansowania stabilizuje rynek
Zmiany są również udziałem produkcji filmowej. W 2024 r. liczba realizowanych filmów w Polsce wyraźnie spadła, o prawie jedną trzecią w porównaniu z rokiem poprzednim. To pierwszy tak wyraźny sygnał korekty po kilku latach wzrostów. Branża, która jeszcze niedawno rozwijała się dynamicznie, zaczyna odczuwać skutki rosnących kosztów produkcji, inflacji oraz napięć finansowych. Inwestycje są podejmowane z większą ostrożnością.
Zmiana ta może oznaczać przejście do nowego modelu funkcjonowania rynku. Produkcje stają się bardziej selektywne, a decyzje inwestycyjne bardziej przemyślane. Jednocześnie rynek wciąż w dużej mierze opiera się na rozpoznawalnych nazwiskach, co sprzyja dużym produkcjom, jednak utrudnia przebicie się nowym twórcom. Kluczowym elementem, który stabilizuje polski rynek filmowy, pozostaje system finansowania oparty na środkach publicznych. Centralną rolę odgrywa PISF, od lat pełniący funkcję głównego mecenasa produkcji filmowej w Polsce. Instytut wspiera projekty na każdym etapie ich powstawania, od developmentu przez produkcję aż po dystrybucję i promocję. W 2024 r. przeznaczył na produkcję filmów i seriali ok. 145 mln zł, a dodatkowe środki, liczone w dziesiątkach milionów, trafiają do branży przez programy operacyjne i fundusze celowe.
Mechanizm działania PISF opiera się przede wszystkim na dotacjach publicznych, które mogą pokrywać znaczną część budżetu produkcji, a w przypadku projektów artystycznych lub debiutów sięgać nawet 90 proc. kosztów.
Drugim filarem systemu jest mechanizm zachęt produkcyjnych, czyli cash rebate, który umożliwia producentom odzyskanie części wydatków poniesionych na realizację filmu w Polsce. Rozwiązanie to ma znaczenie nie tylko dla krajowych producentów, lecz także dla projektów międzynarodowych, które coraz częściej wybierają Polskę jako miejsce realizacji zdjęć. Dzięki temu rozwija się sektor usług filmowych, obejmujący m.in. studia, ekipy techniczne i zaplecze produkcyjne.
PISF otrzymuje dotacje z budżetu państwa oraz Funduszu Promocji Kultury, a także korzysta z przychodów własnych, w tym z eksploatacji praw do filmów. W praktyce oznacza to funkcjonowanie modelu redystrybucyjnego: pieniądze generowane przez rynek audiowizualny wracają do niego w formie wsparcia produkcji.
Regiony wspierają produkcję filmową
Coraz ważniejszą rolę odgrywają fundusze regionalne. Ich rozwój jest efektem polityki środowiska producenckiego i samorządów. Już w 2011 r. w ramach Krajowej Izby Producentów Audiowizualnych powołano sekcję skupiającą regionalne fundusze filmowe.
Przykładem funkcjonowania takiego modelu jest działanie Funduszu Filmowego Kujawy Pomorze, który zbudował wiodącą pozycję na mapie produkcji filmowej w Polsce. Wsparcie funduszu obejmuje zarówno duże produkcje kinowe, jak i projekty autorskie, dokumentalne czy krótkie metraże. Wśród najgłośniejszych projektów znalazły się m.in. „Chopin, Chopin!” w reżyserii Michała Kwiecińskiego oraz „Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego, produkcje o dużym potencjale artystycznym i dystrybucyjnym.
Fundusz angażuje się również w kino o ambicjach międzynarodowych. Przykładem jest anglojęzyczny projekt „Good Boy” Jana Komasy, prezentowany na festiwalu w Toronto, co pokazuje, że regionalne wsparcie może być elementem globalnego obiegu filmowego.
Istotną częścią działalności funduszu są filmy dokumentalne i krótkie formy. Wsparcie uzyskały takie projekty, jak: „Jazz outsider” Janusza Majewskiego, „Megality” Krzysztofa Paluszyńskiego czy dokumenty Ryszarda Kruka, w tym „Czarne błoto” i „Flisak”. Fundusz wspiera także produkcje popularne, które wzmacniają widoczność regionu w kulturze masowej. Przykładem jest komedia romantyczna „Piernikowe serce”, realizowana w Toruniu, a także produkcje telewizyjne i serialowe powstające częściowo w regionie.
Region staje się przestrzenią filmową nie tylko dzięki walorom krajobrazowym, lecz także dzięki aktywnej polityce przyciągania produkcji i wspierania twórców. Fundusz działa jednocześnie jako narzędzie finansowe, promocyjne i organizacyjne, pomagając producentom w realizacji zdjęć i wykorzystaniu lokalnych zasobów.
Choć fundusz należy do najmłodszych w Polsce, samorząd województwa wspiera kinematografię od ponad dekady, współfinansując wcześniej takie tytuły jak „11 minut” Jerzego Skolimowskiego czy „Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy” Janusza Majewskiego.
Nie bez znaczenia są tu tradycje filmowe Kujaw i Pomorza.
Krzysztof Ratnicyn
Organizator:
Współorganizator:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.