MŚP stawiają na ESG z wyprzedzeniem
Mniejsze firmy stawiają na raportowanie niefinansowe już teraz, choć nie mają takiego prawnego obowiązku. Chodzi o utrzymanie współpracy z dużymi kontrahentami, ale również o to, by być wiarygodnym w obranej strategii biznesowej
Temat raportowania niefinansowego, w tym jego standardów wyznaczonych przez Komisję Europejską, budzi wiele emocji. Nie chodzi tylko o sam zakres informacji podawanych do wiadomości publicznej, lecz także o badanie podwójnej istotności, czyli weryfikację, jak firma wpływa na otoczenie oraz jak otoczenie, czyli zmiany środowiskowe, społeczne czy gospodarcze, wpływają na jej model biznesowy. I choć zmiany w tym zakresie będą napędzane przede wszystkim wymogami regulacyjnymi – chodzi głównie o taksonomię UE oraz unijną dyrektywę w sprawie sprawozdawczości w zakresie zrównoważonego rozwoju (Corporate Sustainable Reporting Directive – CSRD) – to będą też podyktowane względami biznesowymi. Zwłaszcza w przypadku mniejszych firm, które raport zintegrowany będą musiały przedstawić dopiero za 2026 r. Mimo to do przepisów dostosowują się już teraz.
– Duże przedsiębiorstwa wiele danych do raportowania w ramach CSRD będą pozyskiwać od swoich partnerów biznesowych, czyli właśnie od firm sektora MŚP, z którymi na co dzień współpracują – wyjaśnia Żaneta Grabara, SHE and Site Security Officer w Roche Polska, i dodaje, że jej firma już na etapie przetargów dopytuje o strategię ESG.
– Jednym z takich przykładów było podjęcie przez nas współpracy z agencjami wykonującymi gadżety, które w sposób kreatywny proponują różne rozwiązania bardziej przyjazne środowisku, jednocześnie zwracając uwagę na certyfikaty etyczne, społeczne i produktowe, z których korzystają przy wszystkich realizacjach – mówi Żaneta Grabara.
Każda umowa jest ważna
Piotr Iwo Chmielewski, członek zarządu w ROHLIG SUUS Logistics, międzynarodowej firmie rodzinnej, której główną działalnością jest logistyka, w tym zarządzanie łańcuchami dostaw czy doradztwo w tym obszarze, potwierdza, że raportowanie z zakresu ESG przydaje się w codzienności biznesowej. Po pierwsze, dlatego że w coraz większej liczbie przetargów klienci pytają o plany i działania w tym zakresie, a raport to dobre narzędzie do komunikacji z nimi.
– Po drugie, wiele upraszcza przy wypełnianiu danych na platformach ratingowych typu Ecovadis czy Supplier Assurance, które są warunkiem koniecznym w przypadku międzynarodowych kontraktów. Co więcej, o działania w zakresie ESG coraz częściej są pytane przedsiębiorstwa starające się o finansowanie z rynku czy kredyt inwestycyjny, których warunki są uzależnione od wyników na wspomnianych platformach ratingowych. Dlatego raport to doskonałe narzędzie do przedstawienia bieżących postępów instytucjom finansowym – przyznaje.
Dlatego według Adama Siedleckiego, właściciela firmy DOT, dostarczającej środki czystości w modelu cyrkularnym, za kilka lat start-up czy firma, która nie będzie mierzyła swojego ESG, nie będzie ekoodpowiedzialna, prawdopodobnie nie pozyska inwestorów, finansowania z banku czy grantów unijnych lub będzie jej dużo trudniej, a warunki tego finansowania będą znacząco gorsze.
– Dlatego już dziś wszystkie firmy powinny w swojej strategii uwzględniać ESG jako krytycznie istotny element. I mam tu na myśli niekoniecznie oddzielną komórkę czy dział doklejony do dawnej struktury, tylko – w formie tkanki miękkiej – rodzaj software, na którym operacyjnie działa cała organizacja. Pamiętajmy, że ESG to nie tylko E i S, czyli – w uproszczeniu – kwestie środowiska i ekoodpowiedzialności, lecz także G – ład korporacyjny, w ramach którego w bardzo wielu miejscach jest bardzo dużo do zrobienia i poprawy – mówi Adam Siedlecki.
Przedstawiciele firm przyznają, że już teraz są proszone o wprowadzanie w umowach o współpracy klauzul zobowiązujących ich do przestrzegania pewnych standardów środowiskowych czy społecznych lub dotyczących regularnego raportowania na temat tego, jak są one przestrzegane, oraz do przekazywania wybranych danych. Duże przedsiębiorstwa zapowiadają też audyty lub inspekcje w celu sprawdzenia, czy standardy ESG są faktycznie przestrzegane.
– Dlatego nie ma możliwości, by się nie poddać tym obowiązkom. Zwłaszcza gdy chce się utrzymać kontrakt. A przypominam, że wciąż walczymy ze spowolnieniem gospodarczym, więc każda umowa jest ważna. Dlatego stawiamy na ekologiczny transport i mierzenie śladu węglowego, bo to jest od nas wymagane. Oznacza to dodatkowe wydatki, ale i tak musielibyśmy je ponieść, by dalej działać na rynku. Stawiamy też na zróżnicowanie wśród pracowników i działania ekologiczne na rzecz lokalnej społeczności – wyjaśnia przedstawiciel małej firmy przewozowej.
Ekologicznie do kwadratu
Firmy świadczące usługi w zakresie prośrodowiskowych rozwiązań, aby pozostać wiarygodne, same muszą się stosować do zasad ESG.
– Naszą misją jest redukcja wpływu środowiskowego przez branże kawową i chemiczną. Wszystko, co robimy, przepuszczamy przez soczewkę wpływu środowiskowego, zawsze mając z tyłu głowy jego minimalizowanie. Nasze biznesowe podejście oparte na przetwarzaniu fusów kawowych na zrównoważone biosurowce wynika przede wszystkim z chęci wykorzystania szans, jakie niesie ze sobą transformacja w bardziej zrównoważoną gospodarkę. Zmiany legislacyjne płynące z UE, presja konsumencka, a także wzrost ryzyk wynikający z prowadzenia zbyt obciążających środowisko biznesów – to wszystko powoduje, że duże firmy coraz poważniej podchodzą do tematu, szukają rozwiązań, które pomogą im się dekarbonizować – opowiada Monika Radomska z firmy EcoBean.
Dlatego, jak dodaje, biorafineria, którą uruchamia firma, będzie wykorzystywać energię odnawialną, ciepło odpadowe, systemy obiegu zamkniętego i zaawansowaną technologię w celu zminimalizowania wpływu na środowisko. System logistyczny spółki został zaplanowany tak, aby jak najmniej obciążać środowisko.
– Jesteśmy też w trakcie certyfikacji z zakresu ESG. Bo firma spełnia ESG także w innych obszarach. W przypadku pracowników stawia na inkluzywność, zatrudniając nie tylko bardzo młode osoby, lecz także starsze, do tego 60 proc. pracowników stanowią kobiety, które zajmują większość stanowisk menedżerskich – mówi Monika Radomska, przyznając, że bycie w zgodzie z ESG to wydatek.
– Zarówno badania, jakie prowadzimy, jak i – przede wszystkim – budowa biorafinerii wiążą się z ogromnymi nakładami finansowymi, a fundusze musimy pozyskać od naszych inwestorów. Naszym głównym wyzwaniem jest więc właśnie pozyskanie pieniędzy na realizację naszych planów. Niestety rynek inwestycji jest wciąż o wiele mniejszy niż zapotrzebowanie – dodaje.
Ale nie tylko inwestycje generują koszty. Są one związane też, jak mówią przedsiębiorcy, z koniecznością zatrudnienia specjalistów, którzy będą dbali o wdrażanie i raportowanie z zakresu ESG, a także o właściwą komunikację w tym zakresie.
Sektor MŚP stawia na ESG przed czasem również dlatego, by być w pełni gotowy na wypełnianie zadań w tym zakresie, gdy staną się one obligatoryjne.
– Nas obowiązek raportowania obejmie dopiero w 2026 r., czyli będziemy przedstawiać dane za 2025 r. Wiemy, jak wymagające jest to zadanie, i chcemy się do niego odpowiednio przygotować. Zdajemy sobie także sprawę, że nasze podejście nie jest wyjątkowe. Są przedsiębiorstwa, które raportowanie niefinansowe rozpoczęły już 10 lat temu, co niewątpliwie procentuje dzisiaj – tłumaczy Piotr Iwo Chmielewski, dodając, że w ramach rodzinnej grupy kapitałowej firma prowadzi nie tylko projekty logistyczne, lecz także takie o zupełnie innym charakterze, „pleasure & leisure”, np. w sektorze hotelarskim.
– Uwzględnienie perspektywy i danych z różnych rynków oraz różnych branż jest pewnym wyzwaniem. To jeden z powodów, dla których postanowiliśmy pierwszy raport ESG opublikować w 2022 r. i z każdym kolejnym rokiem zwiększać zakres ujawnień, doskonaląc publikację. W ten sposób nasz pierwszy wymagany przepisami dokument w 2026 r. będzie dla nas już zadaniem nieco bardziej standardowym, choć – jak co roku – bardzo ważnym. W ostatnim wydaniu włączyliśmy spółki zagraniczne, a w kolejnym posłużymy się już wynikami analizy podwójnej istotności, którą planujemy przeprowadzić w tym roku. To dla nas ważny moment. Powód? Właśnie wdrażamy naszą strategię ESG, a będziemy także aktualizować tę biznesową. Powiązanie tych procesów pozwoli nam przeprowadzić badanie skuteczniej i z szerszej perspektywy – wyjaśnia Piotr Iwo Chmielewski.
Firmy przyznają, że raport ESG pomaga im też realizować cele strategiczne, wśród których jest bycie organizacją data-driven, czyli opartą na danych. Proces raportowania to natomiast dobry przykład zastosowania tego podejścia w praktyce. Pozwala bowiem analizować informacje z całej firmy, a wyniki tej analizy mają realne przełożenie na funkcjonowanie. Mogą bowiem wpłynąć nie tylko na rezultat przetargu, lecz także na decyzję co do nowej inwestycji.
Stawiamy na ekologiczny transport i mierzenie śladu węglowego, bo to jest od nas wymagane. Oznacza to dodatkowe wydatki, ale i tak musielibyśmy je ponieść, by dalej działać na rynku. Stawiamy też na zróżnicowanie wśród pracowników i działania ekologiczne na rzecz lokalnej społeczności – wyjaśnia przedstawiciel małej firmy przewozowej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.