Dziennik Gazeta Prawana logo
E-wydanie

Dwa sposoby na oszczędne i praktyczne auto. Oto, co proponuje Renault

Renault Captur Eco-G 120
Renault Captur Eco-G 120Renault / Fot. Mat. prasowe
dzisiaj, 02:00

Oszczędny samochód niejedno ma imię – również w dobie elektryfikacji. Przykłady? Renault Captur wykorzystuje fabryczną instalację LPG i pozwala ograniczyć wydatki na paliwo bez zmiany przyzwyczajeń. Większy Austral stawia na hybrydę, która szczególnie dobrze czuje się w mieście i nie wymaga ładowania z gniazdka. Modele dzieli segment, moc i sposób obniżania kosztów jazdy. Łączą je z kolei praktyczne, modułowe wnętrza, nowoczesne multimedia oraz atrakcyjny styl.

Elektryczny wyścig zbrojeń trwa i choć auta z zielonymi tablicami rejestracyjnymi nie są już egzotyką, nie ulega wątpliwości, że o masowej przesiadce do BEV na razie nie ma mowy. Tradycyjne napędy trzymają się mocno, a hybrydy stanowią już prawie połowę wszystkich nowych aut w Polsce. Opłacalność zależy od sposobu użytkowania samochodu, rocznego przebiegu i możliwości ładowania. Inne rozwiązanie może sprawdzić się w aucie przedsiębiorcy pokonującego codziennie setki kilometrów, a inne w rodzinnym SUV-ie używanym głównie w mieście i na drogach podmiejskich.

Renault pokazuje dziś różne podejścia i proponuje rozmaite sposoby na oszczędny samochód. Captur Eco-G 120 korzysta z paliwa dostępnego na tysiącach stacji i wyraźnie tańszego od benzyny. Austral full hybrid E-Tech odzyskuje energię podczas hamowania, by wykorzystać ją do wspomagania silnika spalinowego lub jazdy elektrycznej. Pierwsza recepta obniża cenę energii, druga ogranicza jej zużycie. I obie są adresowane do różnych odbiorców.

Captur Eco-G 120 – LPG bez dodatkowych przeróbek

Renault Captur Eco-G 120 to praktyczny crossover, w którym układ LPG jest integralnym elementem montowanym jeszcze w fabryce. Dzięki temu cały napęd obejmuje gwarancja producenta, a sama instalacja jest zintegrowana z samochodem w stopniu nieosiągalnym dla instalacji dokładanych nawet u dealerów.

Silnik Eco-G rozwija 120 KM i współpracuje z manualną skrzynią biegów. Kierowca może przełączać się pomiędzy benzyną a LPG, korzystając z dwóch zbiorników: 48-litrowego na benzynę oraz 50-litrowego na gaz. Gdy LPG się skończy, samochód kontynuuje jazdę na benzynie, co zapewnia dużą swobodę w trasie. Korzyść najlepiej widać w danych homologacyjnych. Captur Eco-G 120 zużywa w cyklu mieszanym WLTP 7,2 l LPG na 100 km, a podczas jazdy na benzynie 5,9 l/100 km. Gaz jest spalany w większej ilości, lecz jego litr kosztuje znacznie mniej. W rezultacie wydatki na przejechanie 100 km mogą być odczuwalnie niższe. Całkowity zasięg na obu paliwach wynosi do 1500 km.

To rozwiązanie ma zalety również z perspektywy biznesu. Nie wymaga infrastruktury do ładowania ani zmiany sposobu użytkowania auta. Pozwala za to przewidywać wydatki i ograniczać koszty przy dużych przebiegach. Captur zachowuje kompaktowe wymiary potrzebne w mieście, a po pracy może pełnić funkcję rodzinnego samochodu.

Austral full hybrid E-Tech 200 – oszczędza energię, nie czas

Renault Austral full hybrid E-Tech 200 realizuje ten sam cel inaczej. Układ łączy silnik benzynowy z napędem elektrycznym, akumulatorem o pojemności 2 kWh i automatyczną skrzynią multi-mode. Baterii nie trzeba ładować z zewnętrznego źródła. System odzyskuje energię i sam decyduje, jak najefektywniej wykorzystać oba napędy.

Łączna moc 200 KM pozwala traktować Australa nie tylko jako oszczędnego, lecz także dynamicznego SUV-a do dalszych podróży. Średnie zużycie paliwa wynosi od 4,7 l/100 km, a w ruchu miejskim samochód może poruszać się w trybie elektrycznym nawet przez 80 proc. czasu jazdy ‒ zależnie od warunków, temperatury i stylu prowadzenia.

Hybryda szczególnie premiuje częste zwalnianie, ruszanie i jazdę z niewielkimi prędkościami. Silnik elektryczny pozwala cicho i płynnie ruszać, a jednostka benzynowa może wyłączać się wtedy, gdy jej praca nie jest potrzebna. Po wyjeździe na trasę kierowca nadal dysponuje pełną swobodą typową dla samochodu spalinowego. Tankowanie trwa kilka minut, a zasięg sięga 1100 km.

Dla firmy oznacza to możliwość ograniczenia zużycia paliwa bez inwestowania w rozwój infrastruktury do ładowania. Austral pasuje do flot, w których auta jeżdżą po zróżnicowanych trasach, zmieniają użytkowników i po prostu nie odpoczywają ‒ automatyczna skrzynia i większa moc służą osobom spędzającym za kierownicą wiele godzin.

Przesuwna kanapa robi różnicę

Oba modele udowadniają, że oszczędny napęd nie musi rzutować na praktyczność. Captur ma tylną kanapę dzieloną w proporcji 1/3–2/3 i przesuwaną w zakresie 16 cm. Użytkownik może więc zdecydować, czy w danej chwili ważniejsza jest przestrzeń na nogi pasażerów, czy pojemność bagażnika. W wersji Eco-G 120 kufer mieści 355 l przy kanapie odsuniętej do tyłu oraz do 487 l po przesunięciu jej do przodu. Po złożeniu oparć przestrzeń rośnie do 1465 l.

Podobne rozwiązanie zastosowano w większym Australu. W odmianie full hybrid E-Tech bagażnik ma 527 l, a przesunięcie kanapy o 16 cm pozwala powiększyć go do 657 l. Po złożeniu drugiego rzędu do dyspozycji jest nawet 1736 l. Dzięki temu samochód może rano zapewnić wygodną podróż czterem osobom, a po południu przewieźć większy firmowy sprzęt, wakacyjne walizki lub zakupy wymagające znacznie większej przestrzeni.

Modułowość nie narzuca kompromisu, bo proporcje wnętrza można zmieniać zależnie od planu dnia. W Capturze pozwala to lepiej wykorzystać kompaktowe nadwozie, a w Australu wzmacnia rodzinny i biznesowy charakter SUV-a segmentu C.

Google na pokładzie

Wspólnym mianownikiem obu modeli jest także system multimedialny openR link z wbudowanymi usługami Google. W Capturze obsługuje się go za pomocą pionowego ekranu dotykowego o przekątnej 10,4 cala. Austral wykorzystuje 12-calowy ekran centralny, współpracujący z cyfrowym zestawem wskaźników o przekątnej 12,3 cala.

Największą zaletą systemu jest znajoma logika działania. Google Maps może prowadzić do celu, uwzględniając bieżącą sytuację na drogach, Google Assistant pozwala obsługiwać wybrane funkcje głosem, a Google Play daje dostęp do aplikacji przeznaczonych do używania w samochodzie ‒ to środowisko doskonale znane ze smartfonów, przy czym kierowca nie musi za każdym razem podłączać telefonu, aby korzystać z nawigacji czy internetowych usług.

W aucie firmowym ważniejsze od liczby ekranów są konkretne korzyści. Informacje o ruchu ułatwiają planowanie przejazdów, sterowanie głosowe ogranicza potrzebę odrywania rąk od kierownicy, a podobny interfejs w różnych modelach ułatwia przesiadkę z auta do auta. Aktualizacje over-the-air rozwijają system bez wizyty w serwisie.

Dwa modele, wspólny pomysł

Captur Eco-G 120 i Austral full hybrid E-Tech 200 to dwa modele kierowane do różnych klientów. Pierwszy jest zwinnym, kompaktowym crossoverem dla tych, którzy szukają możliwie prostego sposobu na obniżenie kosztów jazdy. Drugi zapewnia więcej przestrzeni, mocy i komfortu, a oszczędność osiąga dzięki bardziej zaawansowanemu układowi hybrydowemu.

Różnice widać również w stylistyce. Captur stawia na zwinne proporcje, wyrazisty przód i szerokie możliwości personalizacji, np. dwukolorowe nadwozie. Austral ma mocniejszą sylwetkę SUV-a oraz bardziej reprezentacyjny charakter. Oba pokazują jednak, że samochód wybierany z rozsądku nie musi wyglądać zachowawczo.

Wspólna pozostaje filozofia. Dopracowany i oszczędny napęd ma ułatwiać codzienne użytkowanie, a nie dokładać kierowcy obowiązków. Przesuwna kanapa pozwala dopasować wnętrze do bieżących potrzeb, openR link przenosi na pokład dobrze znane usługi Google, a wyrazista stylistyka sprawia, że praktyczne zalety nie są jedynym powodem wyboru. Captur i Austral dochodzą więc do podobnego celu dwiema różnymi drogami ‒ i właśnie możliwość wyboru jest jedną z największych zalet oferty Trójkolorowych.

Silnik Eco-G 120
Silnik Eco-G 120

Partner

1eac4e37-9f9d-4d2d-bc74-25c07fe77291-39211637.jpg
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.