Dziennik Gazeta Prawana logo
E-wydanie

Mieszkańcy płacą PIT pod miastem, a żyją w mieście

Legnica
Legnica próbuje znaleźć antidotum na to, że model finansowania z PIT nie do końca sprawdza się, gdy mieszkańcy wyprowadzają się na przedmieścia.fot. Legnica / fot. Legnica
wczoraj, 21:00

Udziały w podatku PIT mieszkańców to ważny dochód samorządu. Tymczasem wielu młodych ludzi z wysokimi zarobkami zaczyna płacić podatki w gminach ościennych, mimo że nadal funkcjonują w mieście. To oblicze suburbanizacji stanowi coraz większe wyzwanie dla samorządów.

Spełnienie marzenia o domku pod miastem to dla jego właścicieli wspaniałe wydarzenie, ale dla miast takich jak Legnica staje się poważnym zmartwieniem. Drogi, szkoły, instytucje kultury, komunikacja, oferta społeczna czy rekreacyjna, a nawet funkcjonowanie urzędu miasta służą nie tylko Legniczanom, którzy płacą na ich utrzymanie, lecz także mieszkańcom gmin ościennych.

Jak zatrzymać mieszkańców w mieście?

Dlatego w Legnicy wzięliśmy się do pracy. Wprowadziliśmy kartę miejską, promujemy miasto, uruchamiamy nowe tereny pod zabudowę. Budujemy świadomość, że wybierając miejsce zamieszkania, warto rozważyć koszty i trudności związane z codziennymi dojazdami, np. czas poświęcony na dowożenie dzieci do szkoły i na zajęcia pozalekcyjne. Wszystkie te działania miasta będą jednak niewystarczające, jeżeli system finansowania nie nadąży za rzeczywistą rolą miast centralnych.

Potrzebujemy zatem uczciwej rozmowy o finansowaniu samorządów już teraz, zanim skutki suburbanizacji staną się jeszcze trudniejsze do odwrócenia. Szczególnie widać to w oświacie, której finansowanie stoi dziś nad przepaścią. Dotyczy to zwłaszcza szkół ponadpodstawowych, których ciężar utrzymania ponoszą właśnie miasta centralne, często dawne miasta wojewódzkie. Niezbędne są systemowe rozwiązania, które uwzględnią rzeczywiste obszary funkcjonalne, codzienne przepływy mieszkańców i faktyczne koszty usług publicznych.

Obecny model finansowania z PIT nie do końca sprawiedliwy

Jeżeli miasto utrzymuje infrastrukturę, edukację, transport, kulturę i usługi, z których korzysta cały region, powinno otrzymywać finansowanie adekwatne do tej roli. Inaczej będzie to oznaczało ograniczenie potencjału inwestycyjnego i obniżenie jakości usług publicznych.

Jeśli chcemy, aby miasta centralne nadal się rozwijały i służyły nie tylko swoim mieszkańcom, lecz także całym obszarom funkcjonalnym, musimy przestać udawać, że granice administracyjne dzielą życie ludzi. Ono już dawno przekroczyło te granice. Teraz powinien za tym nadążyć system finansowania samorządów. ©

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.